Ks. Piotr Pawlukiewicz: Nie zmieniaj życia w piekło
Ks. Piotr Pawlukiewicz: Nie zmieniaj życia w piekło
Kategoria
Sekcja: Duchowość i wiara
Ks. Piotr Pawlukiewicz: Nie zmieniaj życia w piekło
Dziś w Kościele obchodzimy 58. Światowy Dzień Modlitw o Powołania, otwierający w Polsce Tydzień Modlitw o Powołania do szczególnej służby w Kościele. Z tej okazji bp Marek Solarczyk nawiązał do postaci kard. Stefana Wyszyńskiego i s. Róży Czackiej, których życie udowadnia, że „powołanie jest darem Boga dla Kościoła”.
Emerytowany przewodniczący Papieskiego Komitetu Nauk Historycznych kard. Walter Brandmüller opublikował artykuł na łamach portalu kath.net, w którym pisze o zagrożeniu jedności Kościoła katolickiego w Niemczech z Rzymem, w związku z tzw. Drogą Synodalną. W ocenie hierarchy jedna czwarta niemieckiego episkopatu już otwarcie opowiedziała się przeciwko Magisterium Kościoła.
O. Jacek Salij OP – komentarz do Ewangelii na IV Niedzielę Wielkanocną Już w Starym Testamencie mamy wspaniały obraz kochającego pasterza. „Podobnie, jak pasterz pasie swą trzodę — czytamy w Księdze Izajasza (40,11) — gromadzi ją swoim ramieniem. Jagnięta nosi na swej piersi, owce karmiące prowadzi łagodnie”. A Psalmista wyśpiewuje swą wdzięczność, że tak namacalnie może doświadczać pasterskiej opieki Boga: „Pan jest moim pasterzem, nie brak mi niczego. Pozwala mi leżeć na zielonych pastwiskach. Prowadzi mnie nad wody, gdzie mogę odpocząć, orzeźwia moją duszę” (Ps 23). Dokładnie w tę symbolikę wchodzi Pan Jezus w swojej przypowieści o pasterzu, który zostawia dziewięćdziesiąt dziewięć owiec, ażeby szukać tej jednej owieczki, która się zgubiła.
- Potrzebujemy znacznie gorliwszej modlitwy o nowe powołania kapłańskie, aby nie zabrakło nam głosicieli i szafarzy sakramentów, bo ludzie zawsze – również w epoce dominacji techniki i globalizacji – będą potrzebowali Boga – napisał abp Stanisław Gądecki, metropolita poznański, w Liście na Niedzielę Dobrego Pasterza.
Kiedyś byłem gejem. Dzisiaj już nie jestem homoseksualistą, właściwie to dłużej jestem heteroseksualistą niż homoseksualistą. Mam 65 lat, a jako homoseksualista żyłem od 15. do 28. roku życia. Kiedy miałem 13 lat, odkryłem, że nie zakochuję się w dziewczynach, jak moi koledzy, ale w chłopakach. Nie tylko zakochiwałem się w swoich przyjaciołach, ale zacząłem odczuwać do nich pociąg seksualny.
W dobrze zorganizowanej pracy musi być zawsze miejsce na jej pełne zrozumienie. Rozum ludzki, wola człowieka muszą coś z pracy wynosić. Otrzymany rozkaz musi być poddany ocenie rozumu. On to bowiem wskazuje nam drogi do najlepszego wykonania pracy ludzkiej – pisał ks. Stefan Wyszyński w 1946 roku. Fragment jego książki „Duch pracy ludzkiej” przypomniano w „Teologii Politycznej Co Tydzień”: „Prawo (do) pracy”
- Rodzina to nie nuda dla tych, którzy się kochają miłością sprawiedliwą. Tak uważał kard. Stefan Wyszyński. Ci, którzy zdecydują się poznać jego nauczanie, szybko odkryją, jak bardzo Prymas kochał polskie rodziny, jak dobrze znał ich bolączki i jak często podkreślał, że szczęśliwa rodzina to wspólnota miłująca i sprawiedliwa.
Marek w księgach Nowego Testamentu występuje pod imieniem Jan. Dzieje Apostolskie (Dz 12, 12) wspominają go jako "Jana zwanego Markiem". Pochodził z Palestyny. Imienia jego ojca nie znamy. Zapewne w czasach publicznej działalności Pana Jezusa jego matka, Maria, była wdową; pochodziła z Cypru. Jest bardzo prawdopodobne, że była właścicielką Wieczernika, gdzie Chrystus spożył z Apostołami ostatnią wieczerzę. "Człowiek niosący dzban wody" (Mk 14, 13) - to prawdopodobnie Marek. Jest również bardzo możliwe, że matka Marka była właścicielką ogrodu Getsemani na Górze Oliwnej. Marek bowiem w swojej Ewangelii podaje ciekawy szczegół, o którym żaden z Ewangelistów nie wspomina: że w czasie modlitwy Pana Jezusa w Ogrójcu znalazł się w nim (zapewne w budce czy też w małym domku, jaki się tam znajdował) pewien młodzieniec. Kiedy usłyszał krzyki zgrai żydowskiej, obudził się i owinięty jedynie prześcieradłem, wybiegł na zewnątrz. Kiedy zobaczył, że Jezusa zabierają oprawcy, zaczął krzyczeć. Wtedy kt
PIERWSZE CZYTANIE Piotr cudownie uzdrawia chorych
Grupa TVN Discovery od dawna idzie drogą „postępu”. Kolejnym tego dowodem jest program przygotowywany przez serwis player.pl i Jake Vision, w którym chodzi o „uwrażliwienie” i „zmianę stereotypów”. Chodzi o kwestię homoseksualizmu.
Jerzy pochodził z Liddy (Azja Mniejsza). Zachowały się o nim nikłe dane biograficzne, jednak są bardzo liczne i wczesne dowody kultu Świętego. Jego ojcem miał być Pers - Geroncjusz. Syn miał być uproszony przez rodziców w późnej ich starości długą modlitwą. Jerzy jako ochotnik wstąpił do legionów rzymskich. Doszedł do rangi wyższego oficera (trybuna?). Podczas prześladowań za czasów Dioklecjana jako chrześcijanin odmówił złożenia ofiary bóstwom rzymskim (305?). Rozdał wcześniej całą swą majętność ubogim. Poddano go okrutnym i długim męczarniom - według niektórych tekstów trwały one aż 7 lat. Przybijano go do krzyża, torturowano na katowskim kole. Umęczono go w Diospolis na terenie Palestyny.
Dzięki modlitwie o. Petera Mary Rookeya, tysiące ludzi z całego świata zostało uzdrowionych na duszy i ciele. Ojciec Rookey przez wiele lat posługiwał swoim nadzwyczajnym charyzmatem, odprawiając Msze z modlitwą o uzdrowienie, a także odbierając telefony z prośbą o modlitwę w biurze Międzynarodowej Posługi Miłosierdzia.