Terlikowski: Sfalsyfikowane idee kard. Martiniego
Dowodem na to jest niestety cały wywiad dla „Corriere della Sera”, w którym kardynał postuluje akceptację rozwodów, antykoncepcji, a także zmiany eklezjalne, które miałyby jeszcze uprościć i zubożyć kult. A wszystko dlatego, że jak wskazuje kardynał, ludzie przestali się słuchać Kościoła w sprawach seksualnych. Lekarstwem więc na ten brak posłuchu ma być to, że Kościół zacznie się słuchać bardziej ludzi niż Boga, i będzie nauczał tego, czego chcieliby ludzie. I wtedy będzie na czasie, a świątynie będą pełne.