Terlikowska: Tak wygląda przemoc państwa – zabiera się matkom dzieci karmione piersią
Kiedy na rodzinę Bałutów z Niska padł urzędniczy wyrok o odebraniu im dzieci, najmłodsze było karmione piersią. Dla urzędników nie był to jednak argument. Dziecko trzeba zabrać i tyle. Jakie przestępstwo popełnili rodzice? Zarzucono im jedynie nieporządek, obecność zwierząt domowych i nieopłacenie niewielkich długów (10 złotych składki szkolnej i 116 zł za podręczniki). Gdyby matka faktycznie popełniła przestępstwo karmione naturalnie niemowlę miałoby prawo przebywać z nią w areszcie czy więzieniu właśnie ze względu na naturalne karmienie. Za bałagan w domu dzieci są odbierane i brutalnie oddzielane od matki. Przecież zawsze można podać dziecku butelkę. Ot, urzędnicza logika. Państwo gorzej traktuje rodziców niż więźniów.