Niemcy: Co piąty uczeń nie zna języka!
„To nie może się dobrze skończyć: co najmniej co piąty pierwszoklasista prawie nic nie rozumie po niemiecku” - alarmuje tabloid „Bild” powołując się na dane Niemieckiego Stowarzyszenia Nauczycieli i Caritasu.
Kategoria
Podkategoria: Niemcy
„To nie może się dobrze skończyć: co najmniej co piąty pierwszoklasista prawie nic nie rozumie po niemiecku” - alarmuje tabloid „Bild” powołując się na dane Niemieckiego Stowarzyszenia Nauczycieli i Caritasu.
- Teraz przyjeżdżają do nas ludzie z innych kręgów kulturowych. W krajach, z których pochodzą, niestosowanie przemocy nie jest tak oczywiste jak u nas. Należy to jasno stwierdzić: trafiają do nas osoby, które w sytuacji konfliktowej natychmiast sięgają po przemoc – mówił minister spraw wewnętrznych Bawarii Joachim Hermann w poniedziałkowym wywiadzie dla „Passauer Neue Presse”. Szef landowego MSW skrytykował w ten sposób politykę migracyjną Angeli Merkel.
W 75 lat po Rzezi Woli, jednej z największych niemieckich zbrodni okresu II wojny światowej, wspomnienia powstańców warszawskich i świadków tamtej tragedii są wciąż żywe. Między 5 a 7 sierpnia Niemcy zabijali mieszkańców dzielnicy w masowych egzekucjach, mordowali rannych w szpitalach i dopuszczali się gwałtów. W ten sposób, według historyków, zginęło od 40 do 60 tys. osób. W sierpniu i wrześniu 1944 r. zginęło lub zostało zamordowanych około 180 tys. mieszkańców stolicy.
"Fala antysemityzmu w Niemczech urosła już do takich rozmiarów, że nie da się jej więcej ukrywać czy pomniejszać. Za naszą zachodnią granicą nienawiść do Żydów widoczna jest i na lewicy, i na prawicy. Największa jest jednak wśród tamtejszych muzułmanów. Niemieckie władze wciąż jednak starają się ukrywać korelację pomiędzy wzrostem liczby imigrantów a nasileniem tego zjawiska" - pisze na łamach TVP Info Petar Petrović, dziennikarz "Polskiego Radia".
"Cieszę się, jak słyszę, że jeden z najważniejszych polityków w Niemczech mówi „Warszawa została zniszczona, ale nie została złamana” i, że następne pokolenia odbudowały ją po niemieckich zniszczeniach."-pisze Ryszard Czarnecki.
Niemiecki pisarz Jobst Bittner będzie prelegentem podczas Konferencji Przyjaźni Polsko-Niemieckiej, którą w Gdańsku organizuje Fundacja Pojednanie.
Szef niemieckiej dyplomacji, Heiko Maas, przeprasza Polaków za zbrodnie Niemców. Ale zapowiada, że jego kraj zapłacić nie chce.
Wizyta szefa niemieckiej dyplomacji, Heiko Maasa w Warszawie może przysłużyć się refleksji nad relacjami polsko-niemieckimi, pomnikiem i ewentualnymi reparacjami dla Polski za II wojnę światową. "Ewentualnymi", ponieważ wczoraj po spotkaniu z polskim ministrem spraw zagranicznych, Jackiem Czaputowiczem Maas poinformował, że Niemcy nie zmieniają swojego stanowiska w tej sprawie.
- Na znak żałoby i wstydu oraz dla uczczenia pamięci tysięcy ofiar Powstania Warszawskiego opuściliśmy flagi przed Ambasadą do połowy masztu - napisał na Twitterze ambasador Niemiec w Polsce Rolf Nikel. - Przekazywanie pamięci o zbrodniach niemieckich jest i pozostanie naszym, Niemców, zadaniem i zobowiązaniem dla przyszłych pokoleń - podkreślił ambasador
Kolejny antysemicki atak w Berlinie. Dwóch mężczyzn mówiących po arabsku zelżyło i opluło rabina miejscowej gminy żydowskiej, Yehuda Teichtala. Na rabina napadnięto w obecności jego dziecka.
Dziś swoją wizytę w Polsce rozpoczyna szef niemieckiej dyplomacji, Heiko Maas. Niemiecki dziennik "Sueddeutsche Zeitung", zapowiadając wizytę polityka w naszym kraju podkreśla, że Polacy "doceniają jego poczucie odpowiedzialności za historię", jednak oczekują czegoś więcej- reparacji.
Niemieckie media są wstrząśnięte zabójstwem 8-latka, do którego doszło na dworcu we Frankfurcie. "Bild" krytykuje brak skutecznej kontroli nad imigrantami, którzy trafiają do Niemiec. Wtóruje mu także "die Welt". Niemieckie media apelują do rządu Angeli Merkel o podjęcie zdecydowanych działań. 40-letni Erytrejczyk wepchnął pod nadjeżdżający pociąg InterCity matkę z dzieckiem. Sprawca, Habte Araja, od 2006 r. mieszkał na stałe w Szwajcarii, dokąd dostał się nielegalnie i gdzie wystąpił o azyl. Podobno był "znakomicie zintegrowany" - Morderstwo dziecka wstrząsnęło całymi Niemcami. Taka zbrodnia nie miała prawa się wydarzyć, niezależnie od tego, skąd pochodzi sprawca. Nie wolno jednak utrącać politycznej debaty nad jego pochodzeniem - uważa dziennik Gazeta podkreśla, że ważne jest nie tylko to, jak człowiek mógł coś takiego zrobić, ale też w jaki sposób potencjalni kryminaliści bez przeszkód dostali się do Niemiec. - Nieważne, czy ktoś był poprzednio karany, czy jest ścigany przez policję
25-letnia Polka została zamordowana w wieżowcu w dzielnicy Tempelhof w Berlinie. Krzyk mordowanej kobiety obudził innych mieszkańców budynku przy ulicy Burgemeisterstrasse.
Na dworcu we Frankfurcie mężczyzna pochodzący prawdopodobnie z Erytrei wepchnął pod nadjeżdżający pociąg ośmioletniego chłopca oraz jego matkę. Kobieta z dzieckiem spadli na tory pod nadjeżdżający pociąg InterCity.
Do dantejskich scen doszło w parku wodnym w Dusseldorfie w Nadrenii Północnej-Westfalii. Po raz kolejny policja musiała zamknąć kąpielisko, a mimo obecności ochroniarzy doszło do eskalacji przemocy.