Polska
W mieście Donalda Tuska pomnik pruskiego architekta to żadna ekstrawagancja. W końcu ma tylko kilka metrów, a pomnik cesarza Wilhelma miał w Gdańsku 15. Jego odsłonięcie rekomenduję w rocznicę pierwszej egzekucji Polaków 11 stycznia 1940 roku. Dobrze byłoby wspomnieć przy tej okazji o zasługach Ericha Tempa, szefa NSDAP „in Zoppot”, dla jakości list proskrypcyjnych Polaków wytypowanych do zamordowania. Nie było na niej Anny Liebke, korektorki w „Zoppoter Zeitung”, gazecie kontrolowanej przez NSDAP. Trzeba mieć nadzieję, że uhonorowany architekt, inaczej niż wielu niemieckich obywateli Wolnego Miasta Gdańska, nie był członkiem tej partii.