Rodzina
Środowiska walczące o dostępność aborcji unikają tematu pieniędzy jak ognia. Starają się prezentować jako organizacje pozarządowe i pozabiznesowe, stawiające sobie co najwyżej cele polityczne, a przede wszystkim społeczne. Ciągle starają się eksponować swoją "lewicową wrazliwość". A jednak w krajach, gdzie aborcja jest prawnie dopuszczalna, np. w USA, jest to bardzo lukratywny interes. I robiony najczęściej kosztem najbiedniejszych, bo większość aborcji jest udziałem ludzi gorzej sytuowanych, np. Afroamerykanów. Trudno uwierzyć, że gdyby w Polsce zalegalizowano aborcję, byłoby zupełnie inaczej. Zwłaszcza że już dziś spora częśc pieniędzy uzyskanych dzięki aborcjom trafia do polskich organizacji tzw. pro choice.