"Zawsze tak było, że rodziły się dzieci martwe, upośledzone, kalekie. To jest wpisane w macierzyństwo"
Co bywa dla kobiety większą traumą – urodzenie dziecka z ciężkimi wadami rozwojowymi, które w niedługim czasie na pewno umrze, czy abortowanie go?
Kategoria
Podkategoria: Rodzina
Co bywa dla kobiety większą traumą – urodzenie dziecka z ciężkimi wadami rozwojowymi, które w niedługim czasie na pewno umrze, czy abortowanie go?
"Moja wiara nikomu nie zagraża. Jej sednem jest zasada miłości bliźniego i pozostaje zgodna z powołaniem lekarza, ponieważ oznacza, że każdego pacjenta należy traktować z równym szacunkiem" - mówi orędownik życia ludzkiego, prof. Bogdan Chazan.
Ministerstwo Zdrowia zaprezentowało kilka dni temu projekt ustawy dot. in vitro. Jednocześnie Ministerstwo pokazało dane, które pokazują wielką nieefektywność tej metody, czego najlepszym dowodem jest fakt, że po zainwestowaniu 72,4 mln zł (!) urodziło się zaledwie 214 dzieci!
Zebraliśmy się pod ratuszem jako wspólnota która chce się modlić o to, żeby dzieci poczęte mogły się urodzić i za tych, którzy chronią ich życie. Ale taką samą troską otaczamy też tych, których życie wieczne jest zagrożone, np. panią prezydent Gronkiewicz-Waltz. Podejmując takie decyzje, ona de facto wspiera aborcję, więc jej życie wieczne jest zagrożone. I dlatego ją też chcemy objąć tą naszą modlitewną troską miłości Kościoła. Modlitwa nigdy nie jest bez znaczenia. Pan Jezus powiedział: „gdzie dwóch albo trzech jest zebranych w imię Moje, tam i Ja jestem”. Dziś było nas tu więcej niż dwie osoby. Szatan ma bardzo prostą metodę działania – żeby zniechęcić. Jak powiedział irlandzki polityk i filozof - Wystarczy, żeby dobry człowiek nic nie robił, a zło zatryumfuje. To wszystko. I diabeł wtedy może spokojnie działać. Dlatego nie możemy być bierni. Musimy działać.
"To demagogiczne stwierdzenie" - komentuje zarzut inż. Antoni Zięba w videoblogu pro-life, którego odcinek nosi tytuł: "Legalna aborcja ratuje kobiety? Kłamstwo i głupota!"
To się stało kilka dni temu. Gdzieś, nie ważne gdzie, podeszła do mnie kobieta. Zaczęliśmy rozmawiać: o prof. Chazanie, o aborcji o tym, jak podchodzą do niej ludzie. W jej oczach pojawiły się łzy.
Po chrześcijańskich portalach internetowych krążą właśnie fragmenty książki amerykańskiej autorki Magdy Dened, zawierającej wstrząsające świadectwa osób uczestniczących w dokonywaniu aborcji. Wynika z nich jednoznacznie, że tzw. zabieg przerywania ciąży to bardzo trudne przeżycie dla lekarza-abortera. Czy Pana doświadczenie kontaktów z tym środowiskiem to potwierdza?
Słowa tego apelu kieruję do ludzi mediów III Rzeczpospolitej - niezależnie od ich światopoglądu, poglądów politycznych, aktualnych czy byłych miejsc pracy.
Wywiad z córką Michaliny Wisłockiej – Krystyną Bielewicz – mrozi krew w żyłach normalnym ludziom. Pokazuje on bowiem, że osoba, którą nadal traktuje się jako nauczycielkę zdrowego życia seksualnego, była emocjonalnie niedojrzała, nie potrafiła kochać swoich dzieci, a kilkoro z nich zabiła. - W ogóle nie pamiętam z dzieciństwa dobrych rzeczy – zaczyna pani Bielewicz. A później jest już tylko gorzej. Dowiadujemy się o tym, że zarejstrowane jako bliźniaki dzieci (ona i jej brat) miały różne matki, bowiem tatuś miał ogromne potrzeby seksualne, a mama (czyli właśnie Michalina) na seks z nim nie miała ochoty. A żeby on nie był sfrustrowany to podsunęła mu najlepszą przyjaciółkę, z którą razem zamieszkali. Dwie kobiety mu jednak nie wystarczały, więc wciąż podrywał kolejne. - Pamiętam, że ojciec zawsze był z jakąś panią. Te panie się do niego tuliły, a dla mnie były słodkie i kochane. Przez serce dziecka chciały dotrzeć do serca taty. Mój ojciec podrywał wszystko, co się rusza. Wszystkie kobi
Aborcja jest czymś tragicznym - jest zabiciem człowieka w okresie prenatalnym. Niewielu ludzi jest świadomych faktu, że zabijanie dziecka w aborcji dokonuje się bez jego znieczulenia.
Meriam Ibrahim została skazana na karę śmierci za akt apostazji. Będąc w więzieniu urodziła córkę. Niestety, władze więzienia w Chartumie, muzułmanie odmówili zdjęcia łańcuchów z nóg Meriam, która tak skuta musiała urodzić swoje maleństwo. Okazało się, że przez to poród był bardzo skomplikowany i przyczynił się do tego, że córka Meriam urodziła się niepełnosprawna.
„Nieprzyjaciółka bezpłodnych par i afrykańskich dziewczynek”, kontynuatorka „anachronicznej i uprzedmiotowiającej polityki polskiego papieża”, wskutek której „z powodu HIV/AIDS co roku umiera w Afryce ok. miliona ludzi, którzy zgudnie z zaleceniami Kościoła katolickiego nie stosują prezerwatyw”. „Wróg ateistów i innowierców”, „przyjaciółka Radia Maryja”, wróg tych „którzy lubią seks”, ta która apeluje do lekarzy, aby łamali Przyrzeczenie Lekarskie – to tylko najlżejsze z epitetów, które padają pod adresem tej drobnej staruszki, leżącej od tygodni w szpitalu, do którego trafiła z powodu poparzenia. Ale lewacy wiedzą dobrze, że mają się czego bać, a Półtawska będzie ich straszyć i po śmierci.
Jednym z istotnych moralnych problemów związanych z heterogenicznym (to znaczy materiałem genetycznym, który nie pochodzi od rodziców społecznych) in vitro jest fakt, że w istocie rodzi on rodzicielstwo pozorne, nie związane z biologią, a jednocześnie udające biologiczne. Nie ma ono nic wspólnego z adopcją, która jest przyjęciem jako swoje, dziecka biologicznie innych rodziców, a które jest aktem otwartym. W tym przypadku mamy do czynienia z działaniem zupełnie innym, które pozorując rodzicielstwo biologiczne w istocie pozbawia dzieci i samych opiekunów prawdziwego rodzicielstwa, a także otwartości, szczerości i wielkoduszności jaką niesie ze sobą adopcja. A jakby tego było mało tego typu in vitro głęboko krzywdzi dzieci.
Fronda: Kim jest Raymond Ibrahim? Naukowcem? Pisarzem? Aktywistą? Jaką ma misję i co stanowi jego cel?
Odpowiedzi nie są zaś wcale tak milusie, jak chciałyby tego media. Papież niezwykle mocno ocenia odrzucenie płodności przez chrześcijańskie małżeństwa. I tylko część winy zrzuca na kryzys, a o wiele większą odpowiedzialność zrzuca na postawę życiową Europejczyków. - W pewnej mierze jest to związane z kryzysem gospodarczym. Jest też jednak zapaść kulturowa, egoizm i hedonizm - mówił papież w wywiadzie.