Trafiły do aresztu za powiedzenie ,,NIE’’ wojnie. Putin walczy z dziećmi
Rosyjski opozycjonista Ilja Jaszin poinformował w mediach społecznościowych, że rosyjskie służby zatrzymały dzieci, które protestowały przeciwko wojnie na Ukrainie.
Kategoria
Podkategoria: Rosja
Rosyjski opozycjonista Ilja Jaszin poinformował w mediach społecznościowych, że rosyjskie służby zatrzymały dzieci, które protestowały przeciwko wojnie na Ukrainie.
Prof. Grzegorz Górski dzieli się w mediach społecznościowych dwoma przewidywanymi przez siebie wariantami rozwoju sytuacji na Kremlu. Ocenia, że najbardziej prawdopodobny jest scenariusz, w którym pojawia się „nowy Gorbaczow”, a Putin zostaje „internowany” w swojej rezydencji w Soczi.
Flota Północna poinformowała, że rosyjskie okręty podwodne z napędem jądrowym rozpoczęły ćwiczenia na Morzu Barentsa. Na Syberii natomiast trwają ćwiczenia mobilnych wyrzutni rakiet międzykontynentalnych.
Kreml podejmuje wiele starań, aby Rosjanie uwierzyli w jego propagandę na temat „wojskowej operacji” na Ukrainie. Mimo, że zachodnie sankcje odczuwa każdy rosyjski obywatel, prawda o rosyjskich zbrodniach wojennych do wielu wciąż może nie docierać dzięki działaniom rosyjskiego regulatora Internetu i mediów. Polski internauta wpadł jednak na świetny sposób, w jaki zachodni świat może dotrzeć do Rosjan z prawdą i wezwać ich do działania przeciwko reżimowi. Promować go postanowili aktywiści internetowi Anonymous.
1. Najwyżsi unijni urzędnicy, przewodniczący Rady Charles Michel, przewodnicząca Komisji Ursula von der Leyen, czy szef unijnej dyplomacji Josep Borrell, od kilkunastu dni coraz częściej mówią „polskim głosem”.
Obywatele Rosji coraz boleśniej odczuwają konsekwencje decyzji swojego prezydenta. Do pustych bankomatów i braku możliwości korzystanie z płatności Apple Pay i Google Paym teraz dochodzą kolejne utrudnienia. Mastercard i Visa blokują możliwość prowadzenia transakcji „licznym instytucjom”.
Minister spraw zagranicznych Rosji Siergiej Ławrow nie mógł udać się do Genewy na posiedzenie Rady Praw Człowieka ONZ, ponieważ Europa zamknęła przestrzeń powietrzną dla rosyjskich samolotów. W posiedzeniu wziął więc udział zdalnie, ale czekało na niego kolejne upokorzenie. Kiedy zabrał głos, kilkudziesięciu dyplomatów opuściło salę.
Były prezydent i premier federacji Rosyjskiej a zarazem od lat bezwolny wykonawca politycznych dyrektyw Władimira Putina, Dmitrij Miedwiediew postanowił postraszyć Francję… wojną.
Na naszych oczach już mija już szósty dzień do odpoczęcia brutalnego najazdu wojsk Federacji Rosyjskiej na terytorium Ukrainy. W sieci pojawia się coraz więcej informacji z o nieudolności wojsk Putina, ale też o zbrodniach wojennych jakich dopuszczają się rosyjscy żołnierze na ludności cywilnej Ukrainy.
Metoda na „samobójstwo” jest w Rosji znana już od niepamiętnych wręcz czasów. Nawiązuje do niej w swoim wpisie odnoszącym się do obecnej sytuacji, gdzie nadal mamy do czynienia z bandycką agresją Rosji na terenach należących do Ukrainy, Witold Repetowicz - były korespondent wojenny i ekspert w Fundacji im. Kazimierza Pułaskiego.
- Według informacji z kręgów ukraińskich tajnych służb i niemieckich kręgów rządowych, rosyjski despota miał zaszyć się w bunkrze na Uralu. Mówi się też, że nie pozwolił na wyjazd z kraju swoim przyjaciołom-oligarchom, zabierając nawet ich prywatne odrzutowce – pisze w poniedziałek niemiecki Bild.
Strony internetowe zarówno rosyjskiej państwowej agencji prasowej TASS, jak i innych putinowskich mediów w Rosji stały się dziś ofiarą ataku hakerów, którzy zamieszczali na nich apele o powstrzymanie rosyjskiego dyktatora w jego szaleńczej i zbrodniczej napaści zbrojnej na Ukrainę.
Będący rzecznikiem Kremla a zarazem wieloletnim współpracownikiem Władimira Putina Dmitrij Pieskow, oskarżył Unię Europejską o wrogie działania wobec Rosji.
Dyrektor Polskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych dr Sławomir Dębski ocenił na antenie radia „Siódma 9” skuteczność rosyjskiej armii po czterech dniach inwazji na Ukrainę. Ekspert podkreśla, że każdy dzień inwazji czyni decyzję Putina jeszcze bardziej niezrozumiałą.
Sankcje Zachodu zaczynają działać i boleśnie odczuwają je Rosjanie. Paul Sonne z „The Washington Post” już wczoraj informował, że rosyjski bank Tinkoff sprzedaje dolara po 171 rubli. Przed ogłoszeniem ostatnich sankcji cena wynosiła 83 ruble. „To jest brutalne” – stwierdził publicysta.