Potężne uderzenie Ukrainy. Trzęsienie ziemi w obwodzie twerskim
Ostatniej nocy ukraińskie siły zaatakowały dronami rosyjski skład amunicji w Toropcu. Wybuchy składowanych pocisków doprowadziły do trzęsienia ziemi.
Kategoria
Podkategoria: Rosja
Ostatniej nocy ukraińskie siły zaatakowały dronami rosyjski skład amunicji w Toropcu. Wybuchy składowanych pocisków doprowadziły do trzęsienia ziemi.
W Armenii doszło do próby zbrojnego zamachu stanu, który według doniesień był inspirowany i kierowany przez rosyjskie służby. Służba Bezpieczeństwa Armenii udaremniła spisek, w którym uczestniczyli zarówno obywatele Armenii, jak i uchodźcy z Górskiego Karabachu – regionu, który został zajęty przez Azerbejdżan po niedawnej wojnie.
Według szacunków władz Stanów Zjednoczonych Rosja podczas trwającej od 2,5 roku wojny straciła znacznie ponad dwukrotnie więcej żołnierzy niż Ukraina.
Jak mają donosić kremlowskie źródła jednym z celów wizyty rosyjskiego dyktatora Władimira Putina w Mongolii było spotkanie z tamtejszymi, uważanymi za jednych z najpotężniejszych na świecie - szamanami.
Dotychczasowy wierny sojusznik Rosji zmienia front i staje po stronie Ukrainy. Armenia zdecydowała o przekazaniu Ukrainie prawie całego swojego arsenału przeciwlotniczego.
Pięć byłych republik sowieckich – Azerbejdżan, Turkmenistan, Kirgistan, Kazachstan i Uzbekistan – powołały specjalną komisję, która ma na celu zreformowanie pisowni i uzgodnienie przejścia przez te kraje na alfabet łaciński.
Już w najbliższy poniedziałek odbędą się pierwsze od wybuchu wojny na Ukrainie konsultacje Banku Rosji z Międzynarodowym Funduszem Walutowym.
Były prezydent Federacji Rosyjskiej Dmitrij Miedwiediew w swoim stylu postanowił postraszyć Zachód za pomaganie Ukrainie w jej walce z rosyjską napaścią zbrojną.
Trwająca już ponad 2,5 roku rosyjska inwazja zbrojna na Ukrainę kosztowała do tej pory życie aż 628 930 rosyjskich żołnierzy.
Były już minister obrony Federacji Rosyjskiej Siergiej Szojgu powiedział, że obecnie nie ma szans na rozmowy pokojowe pomiędzy Rosją a Ukrainą.
Minionej nocy Ukraina przypuściła masowy atak dronowy na Moskwę. Mer Siregiej Sobianin poinformował na Telegramie, że zestrzelono w pobliżu miasta co najmniej 15 dronów.
Rosyjska 80 Brygada Zmotoryzowana, specjalizująca się w działaniach arktycznych, poniosła katastrofalne straty na froncie w Ukrainie, tracąc aż 80% stanu osobowego – informuje Newsweek, powołując się na relacje rodzin żołnierzy.
Władimir Putin ogłosił „gotowość” do podjęcia rozmów pokojowych z Ukrainą, wskazując Chiny, Indie i Brazylię jako potencjalnych mediatorów. To kraje, będące częścią sojuszu BRICS, który postrzegany jest jako blok antyamerykański. Wybór mediatorów sugeruje, że propozycja Putina ma charakter czysto fasadowy, mający pokazać, że Kreml nie obawia się wpływów Waszyngtonu i nie potrzebuje jego aprobaty do rozmów.
Jak podają media, w nocy ze środy na czwartek nad Białorusią pojawiły się dwa rosyjskie drony Shahed, które zostały zestrzelone przez białoruskie myśliwce. Drony wleciały na białoruskie terytorium z Ukrainy, przekraczając granicę w obwodzie czernihowskim i docierając w okolice Homla. Akcja zakończyła się dwoma eksplozjami o godzinie 01:34 i 01:36, które świadkowie opisali jako działania antydronowe.
Stany Zjednoczone sygnalizują możliwość dostarczenia Ukrainie rakiet dalekiego zasięgu, które mogłyby być użyte do uderzeń na terytorium Rosji, co wywołało gniew na Kremlu. Szef rosyjskiego MSZ, Siergiej Ławrow, ostro skrytykował ten ruch, oskarżając Waszyngton o lekceważenie „czerwonych linii” Kremla. Ławrow ostrzegł Stany Zjednoczone, przypominając o wzajemnym odstraszaniu, które miało być podstawą równowagi sił od czasów zimnej wojny.