Z. Kuźmiuk dla Frondy: krew na ulicach to dla nich warunek konieczny
Manifestacje ruchów związanych z totalną opozycją stają się coraz ostrzejsze i wulgarne. Idealnym tego przykładem są zajścia sprzed Pałacu Prezydenckiego.Marcin Jan Orłowski, Fronda.pl: Kilka ostatnich dni przyniosło wśród komentatorów politycznych zdanie, iż "totalni" zaczynają baczne poszukiwana politycznego męczennika wśród protestujących? Czy zgadza się Pan z takim domysłem, że "ofiara" jest im teraz potrzebna do dalszej eskalacji konfliktu?Zbigniew Kuźmiuk, Prawo i Sprawiedliwość: Takich rzeczy nie trzeba się domyślać, takie zapowiedzi pojawiły się już, chociażby w wypowiedziach Pawła Kasprzaka. Także pan Walter Chełstowski, który jest ojcem chrzestnym KODu pisał, co jest warunkiem koniecznym, żeby uruchomić protesty na szeroką skalę. Spośród tych nielicznych punktów było takie stwierdzenie, że potrzebna jest jakaś ofiara - po prostu, krew na ulicach.Wszystko to jest potrzebne, żeby przejść do kolejnej fazy, czyli czegoś na wzór Majdanu. Bez tego nie będzie to możliwe.Łatwo zatem