Tylko u nas
Z lektury tygodnika „Wprost” dowiedziałem się właśnie, że „podejście do seksu się zmienia, bo Polacy gremialnie przestali słuchać tego, co mówią w tej sprawie księża”. „W seksie nie uznaję żadnych tabu – deklaruje młody biznesmen z Warszawy. – Wszystko jest dla ludzi. Moja partnerka myśli podobnie. Razem odwiedzamy sex-shopy i wybieramy gadżety: wibratory, lubrykanty i frymuśną bieliznę dla niej, czasem pornosy”. Ktoś inny z przytomnością zauważa, że „wszystko jest dozwolone, tak długo jak nie chodzi o przemoc i obie osoby się na to zgadzają”. Zresztą „młodzi Polacy są otwarci na nowe doświadczenia... Najczęściej zamieszczają na portalach towarzyskich ogłoszenia, w których poszukują partnerów do trójkątów, czworokątów i jeszcze innych erotycznych konfiguracji”. Ponadto coraz więcej par dopuszcza seksualne relacje poza małżeństwem, co potwierdzają raporty, według których coraz więcej Polek i Polaków decyduje się na zdrady małżeńskie bez poczucia grzechu. Zdrada, jak z tego wynika, to wy