Wiadomości
"Za cudze nie piję" -- powiada pijak i czuje się rozgrzeszony z tych wszystkich łez, które wylewają z jego powodu żona, dzieci, rodzice. "Ona sama tego chciała" -- tłumaczy beztrosko chłopak, który skrzywdził dziewczynę, i dziwi się, że takie wyjaśnienie może kogoś nie przekonywać. "Coś mi się od życia należy!", "chyba mam prawo do szczęścia" -- rozgrzesza się bezbożnie mąż, któremu przyszła ochota porzucić żonę i dzieci; tak samo rozgrzesza się dziewczyna, która go poderwała, dodając do tego argument, że "tamto małżeństwo było od początku nieudane". "Musiałam" -- powiada kobieta, która zabiła własny płód; "Wiem, że to bardzo wielkie zło -- mówi z płaczem -- ale naprawdę nie było innego wyjścia". Jak gdyby na tym Bożym świecie człowiek kiedykolwiek musiał czynić zło!