Czy Obama i Komisja Wenecka zajmą się stanem demokracji w Turcji?
Jak wszyscy wiemy w Turcji doszło do próby wojskowego zamachu stanu. Media donoszą, że sytuacja została opanowana i legalne władze odzyskały kontrolę nad sytuacją, nie da się jednak ukryć, że pucz wojskowy nie świadczy najlepiej o stanie demokracji w kraju, w którym do niego dochodzi. Stąd też uważam, że stanem demokracji w Turcji powinni się zainteresować (i złożyć publicznie stosowne deklaracje) nie tylko Barak Obama (Turcja jest członkiem NATO, którego kierownikiem są de facto Stany Zjednoczone), który nie może spać po nocach, bo tak mu leży na sercu dobro polskiej demokracji, słabującej wskutek faktu, że Ryszard Petru, znany specjalista od kręcenia… nie, nie, nie lodów (choć pewnie i tego nie można wykluczyć), tylko kręcenia filiżanką w szklance – no, nie więc, że Petru jest premierem, a wszystkie urzędy w Polsce nie mają obowiązku wykupienia prenumeraty „Gazety Wyborczej” i „Newsweeka” najlepiej na sto lat naprzód. Również Komisja Wenecka (organ Rady Europy, do której Turcja należ