Wiadomości
Panie, "pójdę za Tobą, dokądkolwiek się udasz!" (Łk 9, 57) Myślą przewodnią rozważań, jakie płyną z dzisiejszych czytań, to wymagania, jakie stawia służba Bogu. Podczas tajemniczego objawienia się Boga na górze Horeb, Eliasz otrzymuje od Niego rozkaz, by poświęcił Elizeusza na proroka. Schodząc z góry, Eliasz spotkał Elizeusza orzącego i "podszedłszy do niego, zarzucił na niego swój płaszcz" (1 Kor 19, 19), ten gest symboliczny oznaczał misję prorocką, jaka mu została zawierzona. Odpowiedź jest natychmiastowa: Elizeusz pozostawia woły - "dwanaście par", wyjaśnia Pismo święte, był więc bogaty - i biegnie za Eliaszem, prosząc o jedną rzecz: "Pozwól mi ucałować mego ojca i moją matkę, abym potem poszedł za tobą" (tamże 20). Ten wzruszający, tak bardzo ludzki szczegół ukazuje, że powołanie Boże nie czyni człowieka nieczułym na miłość rodzinną, chociaż żąda od niego, kiedy to konieczne, takiej ofiary, by oddał się całkowicie na służbę Bogu i bliźniemu. Bóg bowiem ma prawo żądać od człowieka