Wiadomości
- Prezydent Putin w odniesieniu do Europy używa czasem popularnego w Rosji określenia „Gejropa”. Tego tłumaczyć nie trzeba. Aluzję pojmujemy. Amerykanów nazywa się natomiast w Moskwie najczęściej pogardliwym słówkiem „Pindosy”; Stany Zjednoczone – to „Pindostan”. To słowo, znane już wśród rosyjskich „wyzwolicieli” Afryki Zachodniej (Angoli) w latach późnego Breżniewa, było określeniem stosowanym wobec rdzennych mieszkańców Czarnego Lądu – coś jak, excusez le mot, „asfalt”. Kiedy wojska rosyjskie spotkały się z amerykańskimi w Kosowie w czasie interwencji NATO w końcu lat 1990., słówko „Pindos” przylgnęło w slangu żołnierzy Rosji do Amerykanów - pisze prof. Andrzej Nowak.