Wiadomości
Podobno cała sytuacja wymknęła się spod kontroli. Dziś studenci kajają się, posypują głowę popiołem i przepraszają, że na renomowaną uczelnię zaprosili osobę, która za duże pieniądze ćwiczenia z rozwoju osobowości sprowadziła do policzkowania. I tak na krążącym w Internecie filmiku zobaczyć możemy jak rozbawieni młodzi mężczyźni bez żenady, dopingowani przez zaproszonego gościa dają swoim kumplom w twarz. By ich upokorzyć? A skąd. Celem tego ćwiczenia było… przełamywanie lęku przed bólem. „Uderzenie w policzek zwykle nie jest bardzo bolesne. Najwyżej trochę szczypie. Jednak boimy się bólu. Ale kiedy już uderzą nas w twarz, zdajemy sobie sprawę, że nie było się czego bać” – przekonuje ponoć renomowany i rozchwytywany coach Julian Chwalewski. Jeśli ktoś miałby jednak jakieś obiekcje trener rozwoju osobowości podkręca atmosferę: „Dawaj!, Akceptujesz to!, Pozwól sobie płynąć!, Co ma być, to będzie!”. I tak ustawieni w wężyku studenci walą się po twarzach, nie widząc w tym nic złego. Przedn