Kategoria

Wiadomości

Sekcja: Wiadomości

fot. TVP INFO

Wiadomości

Pies bohater uratował dziecko od śmierci

Miesięczna dziewczynka przestała oddychać. Perełka zareagowała instynktownie. – Szczekała tak głośno, że wyciągnęłaby z grobu umarłego. Nie weszła do pokoju, tylko dawała znać pomiędzy nim a kuchnią. Zerwałam się i instynktownie pobiegłam do łóżeczka. Wnuczka była sina, chwyciłam ją – opowiada Maria Hendzlik, babcia dziewczynki. Kobieta udzieliła dziecku pierwszej pomocy. Dziewczynka zaczęła oddychać. Zabrała ją karetka. – Pogotowie przybyło po kilku minutach. Okazało się, że dziecko żyje i już nie jest w stanie zagrożenia zdrowotnego – mówi Czarosław Kijonka, ordynator oddziału ratunkowego Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego w Sosnowcu. – Psy są szkolone np. do wykrywania ataku padaczki, ale wierzę, że mają także jakiś szczególny instynkt przeczuwania nieszczęścia – dodaje Kijonka. Ratownicy chwalą babcię, a ta Perełkę. Za czujność. Właścicielka jest przekonana, że czworonożna przyjaciółka chciała w ten sposób odpłacić za przygarnięcie jej. Wiele lat temu, gdy była mała, poprzedn

Kiedy złość staje się ciężkim grzechem?

Wiadomości

Kiedy złość staje się ciężkim grzechem?

<<<KONIECZNIE SPRAWDŹ! GALERIA HANDLOWA FRONDY >>> Zachowania i wypowiedzi niektórych znanych powszechnie osób nasycone są takim jadem i złością, że już sam ich widok wywołuje podobne reakcje. Wydawało mi się, że człowiek kulturalny i dobrze wychowany panuje nad sobą. Tymczasem słyszę z ust jakiegoś „specjalisty”, że wszelka złość powinna być wyrzucona na zewnątrz, ponieważ tłumienie lub powstrzymywanie jakiegokolwiek silnego uczucia jest emocjonalnie oraz fizycznie szkodliwe. Jako chrześcijanin mam wątpliwości, czy da się pogodzić powyższy pogląd z chrześcijańskim przykazaniem, że „każdy człowiek winien być chętny do słuchania, nieskory do mówienia, nieskory do gniewu” (Jk 1, 19). Chodzi mi po prostu o to, czy złość jest grzechem

W końcu. Dokumenty nt. Smoleńska dotarły do Polski

Wiadomości

W końcu. Dokumenty nt. Smoleńska dotarły do Polski

W dostarczonych prokuraturze materiałach znajdują się informacje dot. m.in. zakresu obowiązków ludzi pracujących w tym centrum. Są tam również instrukcje obowiązujące na poszczególnych stanowiskach, a także protokoły przesłuchań tych pracowników, którzy pełnili służbę 10 kwietnia, w czasie, kiedy doszło do katastrofy.

„Masakra w ogóle” w spółkach skarbu państwa

Wiadomości

„Masakra w ogóle” w spółkach skarbu państwa

W najbliższy czwartek może dojść do zmian personalnych w zarządzie Polskiej Grupy Energetycznej – donosi „Rzeczpospolita”. Z kolei w Polskich Liniach Lotniczych LOT do dymisji podał się prezes Sebastian Mikosz. Czwartek może okazać się przełomowy do państwowej spółki PGE. Czynnikiem, który ma zaważyć na zmianach personalnych są "poważne różnice zdań między zarządem a resortem skarbu".

Terlikowska: To po prostu gwałt na naturze

Wiadomości

Terlikowska: To po prostu gwałt na naturze

Przeciwnicy ustawy o in vitro podpisanej przez byłego już prezydenta od początku wskazywali na wiele pułapek tego prawa. Jednym z nich był brak określenia limitu wieku dla kobiet korzystających z tej procedury. Zwolennicy tego prawa machali na brak precyzyjnych zapisów ręką. Dziś budzą się z letargu, i powoli zaczynają dostrzegać, do czego sami doprowadzili. Media nagłaśniają przypadki coraz starszych kobiet, które nagle poczuły przypływ macierzyńskich uczuć i zapragnęły zostać matkami. Mają pieniądze, to wymagają i płacą. A rządne zysku kliniki in vitro chętnie w tym procederze korzystają. Jak pisze „Gazeta Wyborcza” w Polsce ok. 30 proc. zapłodnień wykonuje się u kobiet w wieku ponad 50 lat. I tym sposobem upadł mit, jakoby in vitro było wyłącznie lekiem na niepłodność par borykających się z brakiem potomstwa. In vitro to spełnianie coraz bardziej niedorzecznych pomysłów kobiet, które przegapiły swoją szansę na macierzyństwo w czasie na to odpowiednim.

Legutko: Tak sobie tylko żartujemy…

Wiadomości

Legutko: Tak sobie tylko żartujemy…

Rozmowa na Facebooku Grzegorza Hajdarowicza z ks. Kazimierzem Sową stała się niewątpliwym przebojem lata w sieci. Tych, którzy nie znają jej treści warto skierować na jeden z dziesięciu (co najmniej) portali, który owe dialogi krakowskich przyjaciół na linii Peru – Warszawa przedrukowały. Choćby dla ich niepowtarzalnego stylu. Rzecz dotyczy zamieszczonego w sobotnim Plusie-Minusie portretu księdza Kazimierza. Jego bohater skarży się właścicielowi „Rzeczpospolitej” na autora, Tomasza Krzyżaka: „genialni dziennikarze pracujący w Twojej gazecie wiedzą co kto myśli, nawet co powie i dlatego nie muszą tracić czasu na takie pierdoły jak sięganie do źródeł...”. Hajdarowicz odpowiada: „Kazi, przykro mi że mam takich ludzi w redakcji, pozostaje mi mieć nadzieje, ze jak najszybciej sami zmienią prace i wyniosą się z mojej spółki”.