Wiadomości
Zostałem poproszony na facebooku o komentarz czy realna jest realizacja projektu Międzymorza. Poniżej pozwalam sobie zacytować swoją odpowiedź, która być może Państwa zainteresuje. Uważam, że Międzymorze na obecnym etapie jest mrzonką. Jeśli miałoby być możliwe, to tylko w perspektywie kilku kadencji, bo taki projekt wymagałby determinacji wykraczającej ponad jedną. Ergo - wymagałby konsensusu. W mojej ocenie nasze elity nie są dostatecznie dojrzałe, by taki konsensus wypracować. Obawiałbym się też (nie wiem czego bardziej) kontrakcji Niemiec i Rosji oraz wściekłego ataku części naszych elit (tym razem nie mam na myśli elit politycznych), które wszelką politykę inną niż ta uzgodniona z Niemcami uważają za "obciach". Znaczna część obserwatorów krytykuje politykę Lech Kaczyńskiego (czyli politykę budowania siły Polski w oparciu o relacje regionalne, co jest podstawą do jakichkolwiek dalej idących projektów - np. Międzymorza) nie z powodu modus operandi czy też ewentualnych braków w zakre