Wiadomości
Kolejny odcinek telenoweli taśmowej pt. „Platforma u władzy” miał już swoją premierę. Muszę przyznać, że największe wrażenie robi na mnie nie to, że nagrania po raz kolejny odsłaniają upadek obozu władzy, ale to, że media głównego nurtu oraz organy ścigania potrafią lekko, jak gdyby nigdy nic, przejść do porządku dziennego nad tym wszystkim co jest na taśmach. Oczywiście obowiązująca prasę, telewizję i prokuraturę wersja będzie jak zwykle taka sama: Ryszard Kalisz nie spotkał się z szefem Służby Kontrwywiadu Wojskowego gen. Januszem Noskiem, a nawet jeśli się spotkał to ten wcale nie zdradził mu informacji dotyczących korupcyjnego zaangażowania wicepremiera i szefa MON. A jeśli nawet i przekazał, to w sumie rozmowy były podsłuchane nielegalnie, więc żadnej korupcji w Ministerstwie nie mogło być, a jedynym winnym jest ten, kto podsłuchy zainstalował. Czyli wszystko jedno, czy dopuszczono się korupcji. Ważne, że władza nie zamierza tego wyjaśnić.