Wiadomości
Pomysł na kampanię społeczną z wykorzystaniem wizerunku Jana Pawła II w stroju cywilnym wydaje się intrygujący. Nie podzielam licznych głosów krytyki, jakoby w ten sposób dokonywało się odzieranie papieża z jego godności kapłańskiej. Sam jestem księdzem, raz jestem w stroju liturgicznym, raz tylko pod koloratką a innym razem w stroju roboczym wykonuję z młodzieżą jakąś pracę ficzyczną. I za każdym razem jestem księdzem. Mam jednak zastrzeżenia co do celu samej kampanii. Bo raczej nie jest nim propagowanie nauczania Jana Pawła II. Nie ma tam żadnego konkretu. Nie trafia do mnie ogólnikowe hasło"Twój kandydat w codziennych wyborach" z dopiskiem „Zawsze razem, nigdy przeciw sobie”. Nasze społeczeństwo boryka się z tyloma bolączkami, że mówienie o tym, aby było spokojnie, jest ucieczką od właściwych problemów. Gdyby inicjatorzy naprawdę mieli intencję wydobycia nauczania Jana Pawła II, to na tym plakacie znalazłoby się jakieś odniesienie do jego nauczania. Gdybym na plakacie zobaczył nawią