Wiadomości
Bez wątpienia powinniśmy sprzedawać Ukrainie broń. Powinniśmy traktować Ukrainę jak wszystkie państwa, które nie są agresorami i które mają prawo do budowania własnej armii, ochrony własnych granic i które chcą kupować broń. Bo przecież, skoro sprzedajemy broń innym państwom, to dlaczego mielibyśmy nie sprzedawać jej Ukrainie? A w sytuacji tak trudnej, w jakiej znalazła się Ukraina, powinniśmy ją wspierać w takim zakresie, w jakim możemy. Polska może sprzedawać Ukraińcom kamizelki kuloodporne, hełmy kevlarowe, systemy optyczne, termowizyjne, systemy łączności, systemy przeciwlotnicze, nasze haubice typu KRAB czy czołgi, które produkuje Bumar, czy rakiety Grom, które świetnie spisały się w Gruzji w czasie rosyjskiej inwazji. Tych elementów bardzo brakuje żołnierzom ukraińskim, a my możemy im je sprzedać. Chciałbym jednak zastrzec, że gdybyśmy zaczęli sprzedawać Ukraińcom broń, należałoby to robić w sposób bardzo przemyślany, tak, aby nie trafiła ona w nieodpowiednie ręce, o co nietrudno