Wiadomości
Ze 130 tysięcy, o które walczyła Alicja Tysiąc, i dziesięciu tysięcy, które przyznał jej sąd pierwszej instancji, zostały przeprosiny na łamach portalu Salon24. Sąd Apelacyjny w prawomocnym już wyroku uznał, że ostre wypowiedzi na temat aborcji są dopuszczalne, że nie należy ograniczać wolności wypowiedzi, szczególnie w sytuacji, gdy osoba, której ona dotyczy sama uznała swoją sytuację za przedmiot publicznej debaty. I dlatego nie zasądził odszkodowania. A przeprosiny mają się należeć jedynie za reductio ad Hitlerum, to znaczy za występujące w tekście słowa o Eichmannie.