Wiadomości
Jarosław Kaczyński w rozmowie z Joanną Lichocką na łamach tygodnika „Gazeta Polska” ocenia czteroletnie postępy w wyjaśnieniu przyczyn katastrofy smoleńskiej. I mówi wprost: „Trudno sobie wyobrazić, żeby jakieś normalne państwo zachowało się podobnie i oddało wszystko - badanie katastrofy, dowody rzeczowe - innemu państwu, i to takiemu, które jest zainteresowane brakiem wyjaśnienia tragedii, dając mu jeszcze przy tym niebywale potężne instrumenty w rozgrywaniu sytuacji wewnątrz Polski”. I dodal: "Nie jest tak, że Polska nie mogła zachować się inaczej. Państwo tak działało, bo ma takie władze, jakie ma. Ale tej słabości jaką Polska pokazała po katastrofie smoleńskiej, nie możemy traktować jako immanentnej cechy państwa".