Wiadomości
Gen. Roman Polko: Rosjanie oczywiście zarzekają się, że nie mają z interwencją na Krymie nic wspólnego, co warto podkreślić. Destabilizacja sytuacji na Ukrainie, a tak naprawdę robienie wszystkiego, aby pozostała ona w rosyjskiej strefie wpływów, to zasadniczy cel działania Władimira Putina. A ponieważ nie może on prowadzić działań w całkowicie otwarty sposób, wykorzystuje służby specjalne. Przecież ci ludzie, którzy opanowali lotnisko wojskowe w Sewastopolu, to nie jest jakieś pospolite ruszenie, które znalazło się tam przez przypadek. Ci ludzie wyposażeni są w typową, postradziecką broń, kałasznikowy, karabiny maszynowe, jednolite ubranie, chociaż bez dystynkcji. Dowodzi to stwierdzeniu, że mamy do czynienia z celowym działaniem inspirowanym przez kogoś, kto dobrze wie, co robi – przez służby specjalne. Tak właśnie się postępuje, kiedy nie można używać legalnych narzędzi - sięga się po tzw. Doradców czy trenerów (różnie się ich nazywa), którzy realizują narodowe interesy Rosji na ter