Ks. Kloch uważa, że samochód dla osoby duchowej za 150 tys. złotych to nie przesada!
- Na miłość ludzką! Sądzi pani, że jazda samochodem za 150 tysięcy złotych po diecezji, przez osiem lat, kiedy biskupi przejeżdżają setki tysięcy kilometrów, jest jakąś przesadą? Ja tak nie uważam – w taki sposób zareagował ksiądz Kloch w rozmowie z Moniką Olejnik. I dodał, że - Bentleyem nikt z biskupów nie jeździ. To jest luksusowy samochód. Dla rzecznika Episopatu Polski samochód za 150 tys. złotych to auto z "górnej półki" i "bardzo dobry samochód".