Jak usztywniona noga Premiera Donalda ubawiła Wiktora Orbana. Zobacz video!
To był niecodzienny widok nie tylko dla Premiera Orbana, ale dla wszystkich. Premier Tusk witał gości w czarnym stabilizatorze, który bardzo rozbawił Orbana.
Kategoria
Sekcja: Wiadomości
To był niecodzienny widok nie tylko dla Premiera Orbana, ale dla wszystkich. Premier Tusk witał gości w czarnym stabilizatorze, który bardzo rozbawił Orbana.
Jednym z ostatnich przejawów tej demonstracji jest publiczne ogłaszanie przez niektórych publicystów i dziennikarzy strzelistego aktu o decyzji swojej rezygnacji współpracy z medium, z którym byli związani.
- Pan premier zachował się jak rasowy brydżysta wg zasady "przegrywająca na przegrywającą" - by pozbyć się blotki i potem przebić atu – stwierdziła w rozmowie z Onet.pl Lidia Geringer de Oedenberg. - W perspektywie wyborów w swojej partii pokazał, że jest europejskim graczem, z którym liczy sie elita Unii Europejskiej, ale składa swoją karierę na ołtarzu Ojczyzny, jak prawdziwy polski patriota – dodała.
Kongres jest odpowiedzią, a jednocześnie początkiem szerszej inicjatywy kierowanej przeciw panoszącej się w naszym kraju ateizacji - uważają organizatorzy.
Policzonych podpisów - jak zapewnił Guział - jest już 115 tys. ale wciąż trwa liczenie. - Myślę, że mamy już zebraną wymaganą liczbę podpisów – mówi w rozmowie z tvnwarszawa.pl burmistrz Ursynowa.
Rzecznik Biura Ochrony Rządu, major Dariusz Aleksandrowicz, powiedział Informacyjnej Agencji Radiowej, że do funkcjonariuszy pilnujących budynku podszedł mężczyzna z walizeczką. Powiedział, że ma do przekazania premierowi dwie siekiery i dokumenty.
Jeden z tzw. etyków europejskich, szef belgijskiej organizacji zajmującej się etyką lekarską, Peter Deconinck powiedział: - Wszyscy wiemy, że już teraz przeprowadza się eutanazję na dzieciach (...)Tak, aktywną eutanazję.
Praktyka uboju rytualnego polegającego na uśmierceniu zwierzęcia JEDNYM szybkim cięciem w celu wykrwawienia jest praktykowana z przyczyn religijnych przez ortodoksyjnych Żydów i muzułmanów z przyczyn religijnych. Nie mogą oni spożywać krwi zwierzęcia ani padliny. U podłoża tych zasad leżą w istocie kwestie higieniczne- w klimacie Bliskiego Wschodu krew i mięso szybko się psują tak więc dokładne usunięcie krwi z zabijanego zwierzęcia i spożywanie świeżego mięsa ma fundamentalne znaczenie dla zdrowia konsumentów. Nic więc dziwnego, że kwestia ta znalazła swoje umocowanie w zasadach religijnych. Dla Żydów i muzułmanów fundamentalne znaczenie religijne ma przestrzeganie prawa, jest to wyraz ich wierności Bogu. Dlatego też prawo do spożywania odpowiednio przygotowanego pożywienia jest kwestią ich wolności religijnej i swobody wykonywania praktyk. Należy w tym miejscu podkreślić, że ubój rytualny NIE MA NIC WSPÓLNEGO Z PRAKTYKĄ SKŁADANIA OFIAR. Te dwie sprawy nieraz mylą się przeciwnikom tej
Inna rzecz, że ani pani poseł Sawicka, ani pan burmistrz Wądołowski nie są (czy raczej nie byli w czasie popełniania czynu zabronionego) obywatelami, a tychże obywateli przedstawicielami, ludźmi przez nich wynajętymi do zarządzania wspólnym dobrem, jakim jest państwo. Jednym słowem i wprost: pani Sawicka i pan Wądołowski byli najemnymi pracownikami, którym ci obywatele dali robotę i mieli prawo żądać, by była ona dobrze wykonana, mieli prawo sprawdzać, czy przypadkiem pracownicy nie robią boków na szkodę pracodawcy i mieli też prawo domagać się ich ukarania kiedy się okazało, że rozminęli się z praworządnością. Sąd uznał jednak inaczej, odmówił obywatelom prawa do kontrolowania uczciwości swoich przedstawicieli dając tym samym wyraźny sygnał wszystkim tym, którzy swoje wysokie stanowiska (nie tylko w aparacie władzy) traktują jak feudalne przywileje dające możliwość „nachapania” się. Co prawda w uzasadnieniu ustnym sędzia Rysiński uznał winę moralną oskarżonych, jednak całkowicie uwoln
A jeśli ktoś miał co do tego wątpliwości to powinien usłyszeć reakcję działaczek na słowa premiera Donalda Tuska, który podkreślił, że nie uważa, by dzieci można było zabijać na życzenie, i że jest zdania, że zabijanie ich tylko w ściśle określonych okolicznościach jest lepsze. - Jestem zwolennikiem utrzymania status quo, jeśli chodzi o ustawę aborcyjną, bo uważam, że to dowód realnego podejścia do tego, co dziś w Polsce jest możliwe - powiedział premier Donald Tusk podczas Kongresu Kobiet. Reakcją na słowa premiera było głośne buczenie.
W Warszawie odbyła się po raz kolejny Parada Równości. Z polecenia Janusza Palikota głos na platformie obok polityków i działaczy gejowskich zabrał ubrany w czarną koszulkę Andrzej, człowiek ze środowiska obrońców krzyża na Krakowskim Przedmieściu. Mówił, że cieszy się, że jest na paradzie, choć kiedyś był jej przeciwny. Swoją przemianę zawdzięcza Ryszardowi Kaliszowi. Zadeklarował, że będzie przekonywał do parady Jarosława Kaczyńskiego.
W wieku 18 lat byłem już tak uzależniony od narkotyków, że nie chodziłem ani do szkoły ani nie byłem w stanie podjąć pracy. Jedyna myśl, która drążyła mój umysł była ta, aby sobie „przygrzać”. Dlaczego wpadłem w takie bagno? W domu nie mówiło się o uczuciach, każdy miał „swoje” życie i „swoje” sprawy. Nie było rozmów, brakowało miłości. I w ten brak autorytetów wślizgnęli się kumple, którzy stali się idolami. Towarzystwo, imprezy, alkohol, narkotyki – była impreza to sobie „przygrzewałem”, a jak sobie „przygrzałem” to nie szedłem do szkoły… W końcu rodzice dali mi ultimatum – albo praca albo wylatuję z domu. I wyleciałem.
List został skierowany do Joanny Muchy Minister Sportu i Turystyki RP, Zbigniewa Bońka Prezesa Polskiego Związku Piłki Nożnej, Bogusława Biszofa Prezesa Ekstraklasy SA, Tomasza Smokowskiego Dyrektora ds. Sportu Canal+ i Miroslava Rakowskiego Prezesa Zarządu T-Mobile Polska.Szanowni Państwo!
Nie dostaję ani od początku istnienia partii PiS nie dostawałam stamtąd żadnych pieniędzy. W ciągu kilkunastu lat zawarłam z nią jedną umowę. PiS zakupił ode mnie w 2011 roku prawa autorskie do „Raportu o zagrożeniach wolności słowa w Polsce”. Raport opracowany był pod moim kierunkiem na zamówienie Stowarzyszenia Polska Jest Najważniejsza (nie mylić z partią polityczną), które zasugerowało sprzedaż tych praw. Raport został zaprezentowany publicznie 5.10.2011 roku. Umowę sprzedaży praw podpisałam 10.10.2011 roku. Do Zarządu Głównego Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich zostałam demokratycznie wybrana w dwa tygodnie później, 23.10.2011 - wyjaśnia Bochwic.