Prezydent Warszawy ponad ludźmi. Weszła do Ogrodu Wilanowskiego bez uiszczenia opłaty
O całym zdarzeniu, które miało miejsce 19 maja donosi na pierwszej stronie dzisiejszy "Nasz Dziennik".
Kategoria
Sekcja: Wiadomości
O całym zdarzeniu, które miało miejsce 19 maja donosi na pierwszej stronie dzisiejszy "Nasz Dziennik".
Do zdarzenia, jak informuje Julita Filipczuk z Komendy Powiatowej Policji w Goleniowie, doszło w kościele pod wezwaniem Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny. - 17- i 20-latek weszli do zakrystii, tam założyli liturgiczne szaty, a następni usiedli w konfesjonale i zaczęli "spowiadać" wiernych - mówi. - Wpadli, gdy słuchając o grzechach kolejnej osoby, nie powstrzymali ataku śmiechu.
Uczestnik domniemanego egzorcyzmu, identyfikowany jako "Angel V." udzielił w Rzymie ekskluzywnego wywiadu hiszpańskiemu dziennikowi "El Mundo".
Organizatorzy parady, prosząc prezydenta o patronat, powoływali się na jego słowa o potrzebie tolerancji i różnorodności wygłaszane przy okazji spotkań z mniejszościami narodowymi czy wyznaniowymi.
Jak poinformowała stołeczna „Wyborcza”, usunięcia tęczy z pl. Zbawiciela domaga się Akcja Katolicka.
Profesor porównywał obecną sytuację w Polsce do tej po '89 roku. Przypomniał, że wtedy głównym ugrupowaniem politycznym, cieszącym się największym poparciem wyborców było SLD. Sytuacja uległa jednak diametralnej zmianie, a elektorat lewicowej partii przeszedł do innych opcji. Socjolog widzi podobieństwo do obecnej sytuacji: "W tej chwili być może mamy do czynienia z początkiem trwałego przewartościowania sceny politycznej w inne kolory".
Prezes banku Watykanu Ernst Von Freyberg powiedział w wywiadzie dla "Corriere della Sera", że od 1 października bank Watykański będzie działał jawnie. Von Freyberg ma za zadanie: poprawić reputację banku oraz jego relacji z zagranicznymi partnerami, poczynając od Narodowego banku Włoch, który w grudniu zablokował jego system płatności elektronicznych.
Piętnaście lat temu miałem okazję poznać Dominique'a Venner'a, porozmawiać z nim i tym samym spróbować zrozumieć antychrześcijańską postawę tego historyka, który był jednocześnie tak chłodny i tak namiętny, tak dokładny w swoich analizach i tak liryczny w swych marzeniach, tak że liryzm nie przeszkadzał mu w analizach, a analizy w liryzmie. Dominique Venner miał wielką duszę i serce buntownika. To właśnie przyczyniło się do naszej wzajemnej wielkiej sympatii, chociaż byliśmy od siebie tak różni. Zresztą, zadedykował mi on swoją autobiografię „Le coeur rebelle” (tłum. „Buntownicze serce”). Napisał: „Dla księdza Tanoüarn, który nie ma serca poddańca”. Długo myślałem nad tym sformułowaniem. Wydaje mi się, że to właśnie w tym punkcie istniało nasze obopólne porozumienie – w odrzuceniu wszelkich form poddaństwa. Podporządkować się to ulegać, ulegać to rezygnować z reakcji, rezygnować z reakcji to akceptować brak posługi, nie służyć niczemu, dać się porwać wielkiej Nicości tych wszystkich „a
Co zrobić, gdy logiczne wytłumaczenia przestają wystarczać ? Jak sobie radzić z rozumowo niewytłumaczalnym, ale jednak mimo wszystko realnym, niebezpieczeństwem? Portal The Jakarta Globe, przeznaczony dla anglojęzycznych mieszkańców orientu, opisuje pouczającą, podobno prawdziwą historię pewnego Europejczyka …
W szpitalu, na koszt mój i Państwa, lekarze wywołują przedwczesny poród. Potem odkłada się takiego sztucznego wcześniaka do łóżeczka, żeby umarł. Jeśli przedwcześnie rodzone dziecko nie umrze, zostawiają je na śmierć, bez pomocy, aż umrze. Gdyby ten sam wcześniak urodził się bez sztucznego wymuszenia, gdyby nie był przeznaczony do aborcji, to lekarze ratowaliby jego życie, stosowali inkubatory etc. Ale w przypadku dzieci niedoskonałych, np. z zespołem Downa, oficjalna procedura stanowi inaczej: dobić przez nieudzielenie pomocy. Nie wiem co Państwo o tym sądzą, ale dla mnie pozostawienie umierającego człowieka bez pomocy, w szpitalu, w którym inni podobni ludzie taką pomoc dostają, to barbarzyństwo. Jedno dziecko ratują, a inne kwili przez godzinę umierając na oczach lekarzy i położnych ????? I to jest legalne w moim kraju?Dlatego poparłem akcję zbierania podpisów pod obywatelskim projektem ustawy, który ma zakazać takiej procedury - zakazać "aborcji eugenicznej", czyli aborcji ze wzglę
Co czeka Europę bez większej dzietności? Jak zachowują się muzułmanie wobec chrześcijan? Czy media są politycznie poprawne w stosunku do radykalnej społeczności muzułmańskiej? Mówi o tym w swoim kolejnym programie "Mówię jak jest" jego twórca Mariusz Max Kolonko.
Niezwykłe zjawiska rozgrywające się w 2008 roku w małym kościółku w Sokółce na Podlasiu, uznano oficjalnie za cud eucharystyczny. Fragment konsekrowanej hostii zmienił się w ludzką tkankę, którą patomorfolodzy zidentyfikowali jako fragment tkanki mięśnia sercowego konającego mężczyzny. Wydarzenie stało się głośne nie tylko w naszym kraju. Do Sokółki przybywają liczne pielgrzymki, a wielu ciężko chorych modli się o powrót do zdrowia. W programie powiemy również o filmie “Cristiada” (reż. Dean Wright). To oparta na faktach historia meksykańskiej katolickiej kontrrewolucji, historia buntu wobec antychrześcijańskich rządów z lat 20 minionego wieku. Mimo sukcesu w Meksyku i świetnej obsady (Andy Garcia, Peter O’Toole, Eva Longoria, Bruce Greenwood), film ma poważne trudności z rozpowszechnianiem w Europie. Większość wielkich dystrybutorów nie była nim zainteresowana. Podobnie w Polsce. - Czy jest miejsce dla katolików w kulturze masowej?
Procesja Bożego Ciała przy skromnym kościele p.w. św. Jozafata Kuncweicza na pograniczu Wojskowych Powązek, Żoliborza i Bemowa – kościele przebudowanym w okresie międzywojennym ok. 1920 r. z drewnianej prawosławnej cerkwi. Ciekawostką jest, że w świątyni 29 sierpnia 1943 r. odbyła się Msza pogrzebowa za zastrzelonego w Celestynowie bohatera Armii Krajowej Tadeusza Zawadzkiego „Zośkę”. Dziś w południe po Mszy Świętej odbyła się tam procesja Bożego Ciała.
„Artysta” stanął na trasie procesji z wielkim transparentem z napisem: „Kościół w kryzysie razem z Wiernymi. Msze, chrzciny, pogrzeby, śluby ZA DARMO!”. Jedna jego część przywiązana była do sygnalizatora na przejściu dla pieszych, a drugą trzymał Hajncel, przebrany tym razem za księdza. W ten sposób miał on rzekomo przekonywać do solidarności. Ale w rzeczywistości pokazał, że nie zna Kościoła, który krytykuje. Gdyby go bowiem znał, to wiedziałby, że jeśli ktoś jest z ludźmi w kryzysie, to nie jest to państwo, ani antyklerykałowie, ale przede wszystkim Kościół.
"Kolegom z PO, którzy chcą zakazu handlu w niedzielę, mówię, że ludzie powinni o tym sami decydować. A tym, którzy nie chcą pracować w niedzielę, radzę zmienić pracę" - stwierdził w RMF poseł John Godson.