Skuteczny protest w Szczecinie wobec sprzedaży koszulek z komunistycznymi symbolami
Dlaczego zrobiliście antykomunistyczną akcję w Szczecinie?
Kategoria
Sekcja: Wiadomości
Dlaczego zrobiliście antykomunistyczną akcję w Szczecinie?
Kolejny już poseł Ruchu Palikota odchodzi z klubu parlamentarnego, ponieważ nie może zaakceptować praktyk swoich kolegów. W maju rezygnację ogłosił Bartlomiej Bodio, po tym jak był nakłaniany do spotkań z energoteraputą, teraz w jego slady poszedł Artur Bramora.
- Centrum i jego emanacja, jakim była i jest Platforma Obywatelska, pozostaje absolutnie bezcennym zjawiskiem w polskiej polityce. Moim zdaniem, im dłużej ta formacja będzie czynnikiem rozstrzygającym, tym lepiej dla Polski – oznajmił Donald Tusk. I przekonuje, że dzięki Platformie żyjemy w świecie idealnym. - Ścigamy się o kolejne lata pokoju i spokoju, dobre relacje z sąsiadami, możliwość rozwoju, korzystanie z pieniędzy europejskich, umacnianie się w kulturze Zachodu – zachwala Tusk swoje rządy i sprawia wrażenie, że nie wie, w jakim świecie żyje, i że nie zauważył, że świat się zmienił i historie, które opowiada to już przeszłość.
Alexander Degrejt: W czerwcu roku osiemdziesiątego dziewiątego miałem piętnaście lat i wielkie nadzieje. Nie, spokojnie, nie próbuję wmawiać czytelnikom, że byłem wtedy politycznie zaangażowanym bojownikiem o wolność i demokrację, wręcz przeciwnie – byłem smarkiem, gówniarzem, a te swoje nadzieje wiązałem z powszechnym dostępem do klocków „LEGO”, dżinsów, coca-coli i kaset video. Słuchałem rozmów rodziców, gadałem ze szkolnymi kumplami, którzy słuchali swoich i ułożyło mi się w głowie, że już za chwilę będzie jak w RFN, w tych „Richtich Fajnych Niymcach” jak to się u nos godało. Nie doczekałem się. Co prawda klocków, dżinsów i napojów gazowanych na półkach sklepowych jest pełno a kasety video zdążyły już przejść do lamusa ustępując miejsca nowocześniejszym środkom zapisu danych, to zdążyły mi się zmienić priorytety. Zrozumiałem, o co tak naprawdę wtedy chodziło i co, możliwe że już bezpowrotnie, straciliśmy.
ONZ w swoim raporcie postuluje hodowanie owadów na skalę przemysłową. Potrzebę takich działań motywuje brakiem miejsca pod uprawy, a i farmy morskie nie są rzekomo w stanie zaspokoić ludzkich potrzeb.
Nie zmieniają się nadzieje pewnej części świata naukowego by pewnego dnia wyprodukować zupełnie nowego człowieka. Nie chodzi o to by był dobry, czy zły, ale by był zdrowy. Pojęcie zdrowia jest oczywiście bardzo giętkie i pozwala na niemal zupełnie swobodne manipulacje. Nie chcę dezawułować psychiatrii, neurobiologii, czy nawet psychologii, ale określenie “zdrowia” w tej przestrzeni wydaje się szczególnie niebezpieczne.
W Turcji w ulicznych zamieszkach używa się pomarańczowego gazu Agent Orange, preparatu zakazanego przez ONZ, używanego kiedyś w wojnie w Wietnamie przez Amerykanów. „Rzeczpospolita” informuje, że na ulicach, po jego zastosowaniu leży dużo martwych psów i kotów. Czy można, nawet zbuntowanych obywateli własnego kraju, taktować w taki sposób? To są nowe standardy?
Badania zostały przeprowadzone w formie ankiet internetowych. Do fundacji spłynęło ich aż 17 000.
Badania amerykańskich naukowców dowiodły, że wiedza pozyskiwana przez amerykańskich studentów staje się coraz płytsza. Odpowiedzialna za to jest "wielozadaniowość". Ponad 58% uczniów podczas badania w trakcie wykładu wykonywało na swoim laptopie działania, które nie były związane z treścią wykładu.
Telewizja Polska uzasadnia emisję filmu "Nasze matki, nasi ojcowie", szkalującego żołnierzy AK, chęcią dania szansy widzom by wyrobili sobie na ten temat własną opinii. Chodzi ponoć o to by Polacy nie musieli bazować tylko na opiniach polityków i historyków. Czy to jest wiarygodne Pana zdaniem uzasadnienie?
Po dziwnych informacjach Rosji, o tym, że na jej terenie zdemaskowano amerykańskiego i polskiego szpiega, przyszedł czas na kolejną prowokację. Tym razem brzmi ona jednak o wiele bardziej absurdalnie niż poprzednie.
Czy prawo szariatu jest tożsame z prawem naturalnym?
Afera wokół Fibaka doskonale to pokazała. „Gazeta Wyborcza”, która uznaje, że stręczycielstwo nie jest niczym nagannym, o ile nie dotyczy polityka prawicy lub księdza, jednoznacznie wskazała, że jej zatroskanie o godność kobiety, można włożyć między bajki. Nie ma w tym zresztą nic dziwnego. Od dawna część postępaków otwarcie przyznaje, że prostytucja (dla niepoznaki określana mianem sponsoringu) jest w porządalu, bo pozwala kobietom zarabiać duże pieniądze. W takiej sytuacji sutenerstwo też nie powinno być krytykowane. A jeśli alfonsem jest celebryta, to sprawy w ogóle nie ma.