Francuzi wierni ideałom świeckości
Agenda – bo „Obserwatorium” ma mieć charakter rządowej agendy obdarzonej szerokimi kompetencjami i sporą dozą samodzielności – ma mieć pod szczególnym nadzorem środowiska muzułmańskie, ortodoksyjnych Żydów i katolickie grupy pro life protestujące m.in. przeciwko aborcji, in vitro i jednopłciowym małżeństwom. Oczywiście wszystko to w imię wolności, równości i braterstwa, które przed dwustu z górą laty wprowadzono ukatrupiając króla i wszystkich jego zwolenników, włączając w to ogromną większość ludności Wandei, na której wypróbowano po raz pierwszy w historii metody masowych egzekucji. Trzeba przyznać, że mają nasi francuscy „przyjaciele” niezłe doświadczenie i Bogu dziękować należy, że dziś za religijną nieprawomyślność grozi tylko banicja a nie bliskie spotkanie z wynalazkiem monsieur Guillotina.