"Bezdzietność jest stanem łaski"
"Wiele jest powodów, dla których nie warto mieć dzieci. Jednym z nich jest to, że mogą być brzydkie", "Hitler też miał rodziców" - takie hasła wywiesza się na spotkaniach DINKS - ludzi, którzy za motto życiowe obrali hasło: "Double Income, No Kids" ("Podwójne dochody, żadnych dzieci"). Za oceanem uważają się oni za mniejszość, która walczy z ludźmi "zniewolonymi przez przymus reprodukcji". Madelyn Cain, autorka książki "Bezdzietna rewolucja", napisała, że DINKS są obecnie traktowani tak samo jak homoseksualiści przed dwudziestu laty. Z kolei Laura Caroll, autorka książki "Rodzina dla dwojga" posunęła się nawet do stwierdzenia, że bezdzietność może być powodem do dumy, choćby dlatego, iż wstrzymanie się od prokreacji pozwala uniknąć wyrzutów sumienia, gdy dzieci nie są szczęśliwe.