Wiadomości
„To bardzo niefortunnie wyszło” - mówi rozgoryczony Janusz Palikot w Radiu ZET. Polityk przyznaje, że przyznanie nagrody Donaldowi Tuskowi jest parodią. „To co się dzieje w ciągu tego ostatniego miesiąca, kiedy Tusk leci na łeb, na szyję w sondażach, popełnia błąd za błędem, stało się to jakoś parodią samej tej nagrody. Dziwię się brakowi instynktu redakcji, jakby w tym momencie to wygląda na jakieś waflowanie władzy. To się źle skończy dla "Wprost", ale przede wszystkim dla pewnych standardów, bo część ludzi po prostu już nie będzie wierzyła w to, że jakiekolwiek nagrody w naszym kraju mają charakter głosu opinii publicznej - ocenił Janusz Palikot. Podobnie uważa Robert Biedroń, który żali się na portalu Onet.pl, że Tomasz Lis olał Palikota. „To subiektywna ocena redakcji tygodnika "Wprost". Odwołanie redaktora naczelnego tego tygodnika, Tomasza Lisa, może jednak sugerować, że przyznanie nagrody dla premiera Donalda Tuska nie było takie jednogłośne. W rankingu polityków nominowanych w