Wiadomości
- W ogóle nie wiem, na ile premier Tusk zdaje sobie z sprawę z powagi sytuacji. Z wielu drobnych przesłanek, które jako dziennikarz obserwuję, wnoszę, że niestety działa podobny mechanizm jak ten z czasów PRL, a opisany został przez Wojciecha Młynarskiego w piosence „Po co babcię denerwować, niech się babcia cieszy”. To znaczy, rzesze urzędników starają się przedstawić sytuację na użytek swoich zwierzchników lepiej, niż ona w rzeczywistości wygląda. W ten sposób dezinformacja od dołu do góry coraz bardziej się nawarstwia. Wtedy to był Gomułka, a dziś niewykluczone, że taką babcią jest Donald Tusk - powiedział Ziemkiewicz w rozmowie z „Super Expressem”.