Kaczyński: Dwie Polski
- Mamy dzisiaj taki szczególny dzień. Nie planowaliśmy tego, ale tak się akurat złożyło. W Gdańsku i Warszawie, ale to przypadek, spotkały się dwie Polski. Tam, w Gdańsku obradują, jeśli można to tak nazwać, ci syci, już cokolwiek gnuśni, z karkami zgiętymi na Wschód i na Zachód, nie widzący dalej swojego nosa, wiedzący, że wszystko załatwia się przez znajomości, najlepiej w Pędzącym Króliku, wierzący, że polityka to propaganda, że w gruncie rzeczy nie ważne co się dzieje, wszystko można wmówić – podkreślał Kaczyński.