Wiadomości
Pierwszym sukcesem na tym froncie jest to, że nie muszę umieszczać kasty w cudzysłowie, wystarczy napisać kasta i wszyscy wiedzą o jaką kastę chodzi. Nie bagatelizowałbym tego sukcesu, bo tak się wygrywa wojny psychologiczne, kto wprowadzi do powszechnego obiegu jakieś słowo lub frazę, ten wygrywa. Przykładów jest wiele, pierwsze z brzegu: „ośmiorniczki”, „Donald matole, twój rząd obalą kibole”, po drugiej stronie „Misiewicze”, „zadzwońcie do Banasia” i tak dalej. Proszę zwrócić uwagę, że we wszystkich przypadkach nie udało się „odwrócić narracji”, taka jest siła słów, które stają się słowami powtarzanymi przez ludzi. Kasta zdecydowanie do tej grupy należy i tak prawdę mówiąc o drugim członie „nadzwyczajna” często ludzie zapominają lub mylą z innym słowem „najwyższa” - pisze Matka Kurka na portalu kontrowersje.net