Ks. Piotr Pawlukiewicz: Jezus jest bliżej, niż myślisz
Ks. Piotr Pawlukiewicz: Jezus jest bliżej, niż myślisz
Kategoria
Podkategoria: Wiara
Ks. Piotr Pawlukiewicz: Jezus jest bliżej, niż myślisz
Katechizm Kościoła Katolickiego, zgodnie z duchem posoborowej teologii, wskazuje na 5 zasadniczych skutków sakramentu chrztu., dzięki którym staje się on wydarzeniem misteryjnym, wprowadzającym człowieka w chrześcijańską nowość życia.
Droga ku niebu Alexandriny Marii da Costy wiodła podobnie jak jej rówieśniczek - we Francji Marty Robin oraz w Polsce św. Faustyny - poprzez dobrowolne przyjęcie na siebie cierpienia z miłości dla Chrystusa Eucharystycznego. Portugalska mistyczka przez okres 13 lat nie przyjmowała żadnych napojów ani pokarmów z wyjątkiem Komunii św.
Od momentu objawień Matki Bożej w 1858 r. aż do naszych czasów, Lourdes pozostaje fenomenem, który szokuje nie tylko agnostyków i ateistów. Bez przerwy dokonują się tam ewangeliczne cuda wbrew wszelkim prawom natury i medycyny. W ten sposób Lourdes jest znakiem, który prowokuje do korekty myślenia, do zmiany życia, zachęca do otwarcia się na tajemnicę Bożej Miłości. To, co się dzieje w Lourdes jest szczególnym orędziem, jakie Bóg kieruje do ludzi zniewolonych i ogłupionych liberalno-materialistycznymi ideologiami; jest apelem wzywającym do nawrócenia.
Czy należy udzielać chrztu dziecku, czy człowiekowi dorosłemu? W Kościele od początku udzielano chrztu dzieciom, zwłaszcza wtedy, kiedy w ich oczy zaglądała śmierć. W starożytności jednak zdecydowaną przewagę miał chrzest ludzi dorosłych. Jak więc? I czym tak właściwie jest sakrament chrztu?
Pan Bóg ma na wszystko czas. On dokładnie wie, kiedy przyjść, z czym i w jaki sposób. Dlatego warto uczyć się patrzeć na świat oczami Boga i przyjmować trudne sytuacje jako dar, a także umieć rozeznawać, co mogę zmienić i na co nie powinienem się godzić.
Jeżeli ktoś tatuuje się dla zabawy, na granicy perwersji, tatuując sobie intymne części ciała, to jest pytanie, dlaczego? W jakim cellu to robisz? Można mówić, że to jest moje ciało, bo tak chcę. Jeżeli ktoś tatuuje sobie motywy religijne, jak np. krzyż św. Benedykta, wizerunek Jezusa, Maryję, ale też zdjęcia bliskich, imię małżonka czy twarz dziecka z miłości do nich? Czy robi źle? W kolejnej części Małego Poradnika Grzesznika ks. Artur Godnarski ze wspólnoty św. Tymoteusza i Przystanku Jezus.
Ks. Sławomir Kostrzewa: W małżeństwie bądź człowiekiem
"Pójdźcie za Mną, a sprawię, że się staniecie rybakami ludzi"
Chrześcijanie muszą zdać sobie sprawę, że chwila kryzysu nie jest czasem rozpaczy, ale szansą. Im bardziej możemy przewidzieć los, tym bardziej możemy go uniknąć - Abp Fulton Sheen
Szkaplerz to nazwa części średniowiecznej szaty, która poza suknią posiadała na sobie rodzaj ochrony przed zabrudzeniem przy siadaniu i przy pracy. Stanowił tę ochronę pas materiału, zwisający z przodu i z tyłu szaty, z otworem na głowę. Taką średniowieczną szatą były habity zakonne na samym początku tworzenia się wielu zakonów. Taki praktyczny szkaplerz posiadał także zakon karmelitański.
Nasz smutek po umarłych bliskich byłby bezgraniczny i nieutulony, gdyby Bóg nie dawał nam życia wiecznego. Życie nasze byłoby bezcelowe, gdyby kończyło się śmiercią. Jaka korzyść byłaby wtedy z cnoty i dobrych uczynków? Rację mieliby wtedy ci, którzy mówią: "Jedzmy i pijmy, ponieważ jutro pomrzemy!" .
Czyściec jest oczyszczeniem naszej miłości, która ma być podobna do miłości Jezusa Chrystusa, jaśniejącej najpełniej w tajemnicy Jego Krzyża i Zmartwychwstania.
Idąc prędzej niż Łazarz, przybył Jezus o dwie godziny wcześniej od niego na miejsce chrztu. Dochodząc tam, przyłączył się o zmierzchu do gromady ludzi, którzy również szli do chrztu. Nikt Go nie znał, a przecież wszystkich oczy zwracały się ku Niemu, jakby przeczuwano w Nim kogoś wyższego. Nad ranem przybył Jezus z innymi na miejsce chrztu. Ogromne tłumy ludzi zalegały równinę, a Jan natchnionymi słowami mówił miejsca chrztu. Było to u żydów miejscem świętem, pamiątkowym. Otoczone było zewsząd murem, jakby ogród, a wewnątrz stały chaty o ścianach, krytych sitowiem. Na środku leżał kamień, tam gdzie niegdyś Izraelici po przeprawieniu się przez Jordan złożyli arkę i odprawili nabożeństwo dziękczynne.
Wtedy przyszedł Jezus z Galilei nad Jordan do Jana, żeby przyjąć chrzest od niego. Lecz Jan powstrzymywał Go, mówiąc: To ja potrzebuję chrztu od Ciebie, a Ty przychodzisz do mnie? Jezus mu odpowiedział: Pozwól teraz, bo tak godzi się nam wypełnić wszystko, co sprawiedliwe. Wtedy Mu ustąpił. A gdy Jezus został ochrzczony, natychmiast wyszedł z wody. A oto otworzyły Mu się niebiosa i ujrzał Ducha Bożego zstępującego jak gołębicę i przychodzącego na Niego. A głos z nieba mówił: Ten jest mój Syn umiłowany, w którym mam upodobanie (Mt 3, 13–17).