O tym, dlaczego przyjemność jest podła, a radość wspaniała
Ks. Marek Dziewicki - "Zwykłym językiem o niezwykłym chrześcijaństwie"
Kategoria
Podkategoria: Wiara
Ks. Marek Dziewicki - "Zwykłym językiem o niezwykłym chrześcijaństwie"
Korneliusz był synem Kastyna z rodu Cornelia. Jako kapłan rzymski był bliskim współpracownikiem papieża św. Fabiana (236-250). Z listu św. Cypriana z Kartaginy dowiadujemy się, że Korneliusz został namiestnikiem Chrystusa nie dzięki własnej inicjatywie, ale został wybrany głosem ludu rzymskiego ze względu na swoją pokorę, łagodność i roztropność. Cyprian pisze, że Korneliusz przeszedł wszystkie stopnie w hierarchii kościelnej, zanim został wybrany biskupem rzymskim. Z tego wynika, że w Kościele rzymskim był już od dłuższego czasu. Po męczeńskiej śmierci św. Fabiana (+ 250), poniesionej w czasie prześladowania, jakie rozpętał cesarz Decjusz, Stolica Rzymska była przez dłuższy czas nieobsadzona. W tym okresie Kościołem zarządzali wspólnie duchowni, których rzecznikiem był prezbiter Nowacjan.
Papież-senior we wcześniej jeszcze nie publikowanym artykule, który znajduje się w tomie „La Vera Europa Identità e Missione (Prawdziwa Europa, tożsamość i misja) stanowczo przeciwstawia się idei tzw. „małżeństwa homoseksualnego”.
Grzech ten jest tak obrzydliwy dla Mnie, który jestem najwyższą i wieczną czystością, że przez ten jeden grzech zniszczyłem pięć miast z wyroku mej boskiej sprawiedliwości (por. Mdr 10,6; Rdz 19,24-25; Iz 13,19; Rz 9,29), która nie mogła go ścierpieć. Tak wstrętny był Mi ten grzech. I nie tylko Mnie, lecz i samym diabłom (których ci nieszczęśni obrali sobie za swych panów). Nie aby czuli odrazę do złego: nie lubią oni dobra, lecz z powodu swej natury, która była naturą anielską, odpycha ich widok tego potwornego grzechu, popełnianego obecnie. Wprawdzie rzucają oni zatrutą strzałę pożądliwości, lecz, gdy dochodzi do samego grzechu, uciekają z powodu, który ci podałem
Modlitwa Jezusowa, jak też każda inna modlitwa, jest tym, co kształtuje duszę, wyrabia cnoty, uczy zawierzania swojego życia Bogu. Pomaga nabrać słusznych i prawdziwych przekonań, bo nie jest fałszywa i nie łudzi, nie fałszuje, ale ukazuje prawdę o człowieku, świecie i Bogu.
Dziś, 15 września wspominamy Matkę Boską Bolesną. Biskup Karol Wojtyła często zaglądał do kościoła franciszkanów znajdującego się naprzeciwko krakowskiej kurii przy ul franciszkańskiej i tam modlił się przed wizerunkiem Matki Boskiej Bolesnej. Miał swoje ulubione miejsce, w jednym z ostatnich rzędów ławek, po lewej stronie od wejścia. Ta postawa biskpa, pełna pokory, długa modlitwa była wzoem dla wielu odwiedzajacych bazylike. Jest tam dziś umieszczona mała tabliczka informacyjna i kożdy może pomodlić się w tym papieskim miejscu.
Bł. ks. Jerzy Popiełuszko- żywy dowód na istnienie Opatrzności
PIERWSZE CZYTANIE Chrystus uniżył samego siebie, dlatego Bóg Go wywyższył
Ojcze Niebieski, Ty sprawiłeś że w Łonie Najświętszej Dziewicy, Słowo stało się Ciałem i zamieszkało między nami. Dziękujemy Twojej Opatrzności, że wybrałeś Świętego Józefa na męża Maryi, na którą zstąpił Duch Święty. Wraz z Aniołami, którzy oznajmili radość z narodzin Bożego Syna pastuszkom w Betlejem, oddajemy Ci, cześć, chwałę i uwielbienie. Święty Józefie, Który wraz z Maryją byłeś najbliżej Serca Jezusowego i stałeś na straży Dziewictwa Niepokalanej, oraz byłeś posłuszny i oddany Bożemu Prowadzeniu, z wiarą i ufnością zwracamy się do Ciebie o uproszenie nam łaski......
Problem zbawienia nurtuje lub powinien nurtować każdą i każdego z nas. To, że umrzemy, jest pewne. Natomiast niewielu z nas może z pewnością powiedzieć, co ich czeka po śmierci. Ufający Jezusowi mają pewność, że Jego Męka i Śmierć zapewniają im zbawienie. Ci, którzy nie chcą zaufać Jezusowi, tudzą się, że ich "dobre uczynki" zaprowadzą ich do nieba, przy czym chętnie zmieniają zdanie na temat tego, które uczynki są dobre, a które złe. Ostatecznie wolą udawać, że zmartwychwstanie, potępienie i zbawienie ich nie dotyczą.
Dlaczego Jezus umarł? Czy musiał umierać? Jaki jest sens Jego śmierci? Czy Jezus mógł nie zgodzić się na śmierć? Te i inne pytania rodzą się w człowieku, który świadomie wyznaje wiarę słowami: „Wierzę…w Jezusa Chrystusa…, który ukrzyżowan, umarł i pogrzebion…”. Wiara w śmierć Jezusa, zawarta w Symbolu Apostolskim, odkrywa przed nami podstawową prawdę: „Chrystus umarł – zgodnie z Pismem – za nasze grzechy” (por. 1 Kor 15, 3). Cała droga życia Jezusa była ukierunkowana na jeden cel: zbawienie ludzi.
PIERWSZE CZYTANIE Wspólne błagania za wszystkich ludzi
Drodzy bracia i siostry!