Kategoria

Wiara

Podkategoria: Wiara

Fot. via: Wikipedia (domena publiczna)/

Wiara

Niemcy chcieli zbombardować Jasną Górę. Maryja na to nie pozwoliła

Już na początku II wojny światowej Niemcy chcieli zbombardować Jasną Górę. Ostatecznie im się to jednak nie udało. Opowieści o cudownym wydarzeniu, którego Bóg dokonał dzięki wstawiennictwu Matki Bożej, z ust do ust przekazywali sobie mieszkańcy, niemieccy żołnierze i opisywała lokalna prasa.

Fot. via Wikipedia, domena publiczna

Wiara

Dlaczego Bóg dopuścił do zniszczenia Polski?

Myśląc o II wojnie światowej i Oświęcimiu często zastanawiamy się, gdzie wtedy był Bóg i dlaczego na to pozwolił. Niektórzy uważają, że te wydarzenia wystarczą, aby udowodnić, że Boga nie ma... Czy na pewno? Ksiądz Piotr Pawlukiewicz omówił ten temat w jednym z kazań w kościele pw. Świętej Anny.

Fot. via Wikipedia, CC 0

Wiara

Królowo Pokoju, módl się za nami!

W Stoczku Klasztornym (znanym też pod nazwą Stoczek Warmiński) w archidiecezji warmińskiej w 1640 r. zbudowano kościół pw. Nawiedzenia Najświętszej Maryi Panny. Obecnie znajduje się tu także dom zakonny marianów, założony w 1958 r. w starym klasztorze pobernardyńskim.

fot. wikipedia.org/domena publiczna

Wiara

Gdzie się ukryłeś, o mój Boże? Mistycy odpowiadają

Mistycy to ludzie szczególni: Boga najbliżsi, Bogiem żyjący i dopuszczani do Jego tajemnic. Bóg jest ich pasją, życiem i śmiercią. Stają na granicy przepaści pomiędzy widzialnym i niewidzialnym, by kosztować i rozkoszować się szczęściem zastrzeżonym. Dzięki nim burzony jest "zwyczajny" porządek rzeczy. Budzi się niepokój, który kwestionuje to, co dotychczasowe. Nasza wiara wydobywa się z uśpienia, zostaje rozbudzona i umocniona. Warto sięgać po pisma mistyków, bo ich słowa płomienne i szalone z miłości potrafią rozniecić Boski ogień.

fot. pixabay.com

Wiara

Bóg w naszych czasach - zamętu, chaosu, ciemności i uwodzeń

- Jezus zaś tak wołał: Ten, kto we Mnie wierzy, wierzy nie we Mnie, lecz w Tego, który Mnie posłał. A kto Mnie widzi, widzi Tego, który Mnie posłał. Ja przyszedłem na świat jako światło, aby każdy, kto we Mnie wierzy, nie pozostawał w ciemności. A jeżeli ktoś posłyszy słowa moje, ale ich nie zachowa, to Ja go nie sądzę. Nie przyszedłem bowiem po to, aby świat sądzić, ale aby świat zbawić. Kto gardzi Mną i nie przyjmuje słów moich, ten ma swego sędziego: słowo, które powiedziałem, ono to będzie go sądzić w dniu ostatecznym. Nie mówiłem bowiem sam od siebie, ale Ten, który Mnie posłał, Ojciec, On Mi nakazał, co mam powiedzieć i oznajmić. A wiem, że przykazanie Jego jest życiem wiecznym. To, co mówię, mówię tak, jak Mi Ojciec powiedział (J 12, 44-50).

Fot. Flickr CC 2.0

Wiara

,,Dźwigam brzemię winy’’. Benedykt XVI o przygotowaniu do śmierci

„Poza tym, mimo całej ufności w to, że dobry Bóg mnie nie opuści, im bliższy jest moment, w którym ujrzy się Jego oblicze, tym bardziej dojmujące staje się poczucie popełnionych błędów. Dźwigam brzemię winy, choć naturalnie nigdy nie tracę głębokiej ufności” – mówił papież senior w rozmowie z Peterem Seewaldem.

Tajemnicza postać Józefa z Arymatei

Wiara

Tajemnicza postać Józefa z Arymatei

Jak pisze św. Jan Ewangelista, Józef z Arymatei "był uczniem [Jezusa], lecz ukrytym z obawy przed Żydami" (por. J 19, 38). Żaden z Ewangelistów nie wspomina o jakichkolwiek kontaktach Józefa z Jezusem czy Jego uczniami. Arymatea była niewielkim miasteczkiem, leżącym ok. 50 km na północ od Jerozolimy.