Zełenski: Terroryści rosyjscy ostrzelali Kramatorsk. Nie żyje 7 osób, wśród ofiar są dzieci
Bandyci Putina przypuścili kolejny atak rakietowy na Ukrainę. Liczba ofiar w Kramatorsku na wschodzie kraju wzrosła do ośmiu.
Kategoria
Sekcja: Wschód
Bandyci Putina przypuścili kolejny atak rakietowy na Ukrainę. Liczba ofiar w Kramatorsku na wschodzie kraju wzrosła do ośmiu.
„Putin pokazał całemu światu i elicie, że jest nikim i nie jest zdolny do robienia czegokolwiek” – powiedział w rozmowie z „Washington Post” jeden z wpływowych moskiewskich biznesmenów o Władimirze Putinie.. Dodał, że bunt Prigożyna i reakcja Moskwy to „totalny upadek” reputacji włodarza Kremla.
- 24 czerwca świat z zapartym tchem obserwował rozwój rewolty Prigożyna, która, jak wielu miało nadzieję, mogła przekształcić się w nową wielką smutę w Rosji. Jednak niestety ta historia może rozwinąć się według zupełnie odwrotnego scenariusza. Krótkotrwały okres chaosu może zakończyć się umocnieniem dyktatury i dalszym nasileniem totalitaryzmu w tym kraju – pisze Włodzimierz Iszczuk, redaktor naczelny portalu Jagiellonia.org i czasopisma „Głos Polonii”.
We wtorek około godz. 8.15 z Moskwy wyleciał jeden z rządowych samolotów należących do władz FR. Sytuację skomentowała m.in. rzeczniczka kremlowskiego MSZ Maria Zacharowa.
Federalna Służba Bezpieczeństwa oficjalnie umorzyła sprawę karną przeciwko członkom Grupy Wagnera, którzy w sobotę zbuntowali się przeciw rosyjskim władzom. Teraz najemnicy przekażą ciężką broń resortowi obrony.
„Obietnica, którą złożyłem, zostanie spełniona” – powiedział wczoraj wieczorem Władimir Putin zapewniając, że najemnicy z Grupy Wagnera mogą bezpiecznie wyjechać na Białoruś.
Wczoraj Wołodymyr Zełenski odwiedził żołnierzy walczących na froncie, którym osobiście mógł pogratulować i podziękować. „To był szczęśliwy dzień” – dodał w nagraniu przygotowanym w pociągu, którym wracał do Kijowa.
Władimir Putin zwrócił się z orędziem do Rosjan w związku z nieudanym bądź pozorowanym buntem zorganizowanym przez Jewgienija Prigożyna. Putin stwierdził, że bunt i tak zostałby stłumiony. Wagnerowców określił zaś mianem patriotów.
— Jeśli obecny prezydent nie jest gotowy wziąć odpowiedzialności za postawienie kraju na wojskowej ścieżce, to po prostu musi przekazać władzę komuś, kto jest w stanie wykonać tę trudną pracę — powiedział cytowany przez ukraiński serwis tsn.ua, były pułkownik FSB Igor Girkin.
Jewgienij Prigożyn przerwał milczenie po rozpoczętym przez siebie nieudanym puczu w Rosji. Poinformował na Telegramie, że jego Grupa Wagnera od 1 lipca przestanie istnieć. Nie ujawnił przy tym, gdzie się obecnie znajduje.
Eksperci amerykańskiego Instytutu Studiów nad Wojną (ISW) uważają, że to niewystarczające poparcie w rosyjskiej armii dla buntu wywołanego przez Jewgienija Prigożyna sprawiło, że ten był zmuszony, by spróbować dogadać się z Kremlem.
Były szef CIA David Petraeus uważa, że Jewgienij Prigożyn, który kilkadziesiąt godzin temu zorganizował otwarty bunt przeciwko władzom na Kremlu oraz zbrojny marsz na Moskwę, zaledwie tymczasowo uchronił swoje życie.
Pojawiają się już informacje o możliwej zmianie na fotelu szefa rosyjskiego MON. Według informacji Instytutu Badań nad Wojną, Siergieja Szojgu zastąpić może Aleksiej Diumin.
„Przestraszony Władimir Putin nie wybaczy przywódcy więźniów takiego upokorzenia. Jego helikopter rozbije się albo stanie się coś innego” – twierdzi Siergiej Żirnow. W ocenie byłego funkcjonariusza KGB i SB dni przywódcy wagnerowców są policzone.
Komentatorzy na całym świecie są zgodni w ocenie tego, co wydarzyło się w ostatnich dniach w Rosji. Choć bunt szefa wagnerowców nie zakończył się wkroczeniem do Moskwy, dowiódł ogromnego strachu ze strony Władimira Putina, a według licznych obserwatorów oznacza to początek końca tego reżimu.