Cenckiewicz opublikował dokument dot. ojczyma Wałęsy: ,,Zachowania podobne''
Cenckiewicz opublikował dokument dot. ojczyma Wałęsy: ,,Zachowania podobne''
Tag
Wszystkie artykuły powiązane z tagiem prl.
Cenckiewicz opublikował dokument dot. ojczyma Wałęsy: ,,Zachowania podobne''
Lech Wałęsa po raz kolejny chce być doradcą. Oczywiście najchętniej robi to wówczas, kiedy chodzi o rząd PiS. Trudno więc dziwić się, że włącza się do dyskusji na temat strajku nauczycieli. Teraz nawołuje do zapłacenia strajkującym nauczycielom… podwójnie. Wszystko, byle obalić rząd Prawa i Sprawiedliwości.
Sojusznik ZNP Sławomira Broniarza, Jan Guz, który od lat stoi na czele lewicowej organizacji OPZZ, przedstawiany jest dziś jako obrońca demokracji. Czy wtedy, gdy demokracji w Polsce faktycznie nie było, czyli w czasach PRL, Jan Guz również walczył w obronie praw człowieka?
- W działaniach tych wykorzystujemy zarówno warunki istniejące obiektywnie jak i staramy się stwarzać określone sprzyjające sytuacje. Działania dezintegracyjne winny aktualnie koncentrować się m.in. na pogłębianiu różnic zdań co do miejsca i roli kościoła w świecie współczesnym oraz zasięgu i tempa przemian posoborowych - czytamy w wytycznych do walki z Kościołem z 1973 roku. Ale to nie wszystko! I niezwykle przypomina dzisiejszą sytuację.
List otwarty w obronie doradcy prezydenta RP, prof. Andrzeja Zybertowicza, podpisali między innymi byli internowani oraz represjonowani w okresie PRL. Wśród 74 sygnatariuszy listu znaleźli się między innymi Kornel Morawiecki czy Adam Słomka.
"Sprawiedliwość nie jest rychliwa, ale nadszedł czas, aby była wymierzalna. Jest rzeczą znamienną, że ci, wobec których toczyć będą się postępowania dyscyplinarne to dwaj sędziowie Sądu Najwyższego, a jeden z nich orzekał w SN jeszcze do końca ubiegłego roku" - mówił Zbigniew Ziobro, potwierdzając, iż w najbliższym czasie ruszą procesy komunistycznych zbrodniarzy.
Jesteśmy świadkiem akcji szerzenia nienawiści wobec księży. Warto się zastanowić czy jest to zemsta byłych esbeków za poparcie Kościoła katolickiego dla opozycji w PRL. Warto byłoby prześledzić, życiorysy ferujących oskarżenia i osób z nimi związanych, oraz losy rzekomych pedofilów – bo dziwne jest to, że ich rzekome zbrodnie były akceptowane przez organy komunistycznej bezpieki i władzy (dziś zadziwiająco często występujące pod fałszywym szyldem obrońców demokracji czy konstytucji).
"Szafarzyński został rozebrany do naga, a następnie "Luna" własnoręcznie zaczęła pastwić się nad jego genitaliami, do tego stopnia, że „jądra miał na wysokości kolan”. Przesłuchiwanego Brystygier zaprowadziła do znajdującej się w pokoju komody, włożyła do szuflady jego przyrodzenie i gwałtownie zatrzasnęła. Jakby tego było mało, mężczyzna przez cały czas był bity metalowym kablem i po kilku dniach zmarł z wycieńczenia."
Esbeckie uwikłanie Lecha Wałęsy niestety nie było czymś domniemanym, jak twierdzą jego obrońcy. Przykre, że musimy to przełykać w przypadku kogoś, kogo nazwisko zapisało się w historii Polski jako przywódcy wielkiego ruchu polskiej Solidarności. Co gorsza Wałęsa nie potrafi zmierzyć się z ciemną stroną swojego życiorysu. Na kartach sienkiewiczowskiego „Potopu” mamy postać warcholącego Kmicica, uwikłanego w zdradę, który następnie bronił Jasnej Góry, aby w końcu ofiarną służbą odzyskać cześć i honor. Lech Wałęsa w rozmowie z Orianą Fallaci zapewniał, że w życiu żadnej książki nie przeczytał, czyli nie czytał też „Potopu”. Z uporem podaje różne, coraz mniej prawdopodobne okoliczności swoje „tajnej współpracy”. Wśród różnych mało prawdopodobnych wyjaśnień, które usłyszeliśmy z ust byłego prezydenta jedno wydaje się jednak warte rozważenia. Wałęsa powiedział: "Chcecie, że jestem agentem, dobrze, cieszcie się, że jestem. Agenci przewrócili komunizm, oddali wam w ręce, a wy nie wiecie, co z
Polskie Radio ujawniło list napisany przez Jana Rokitę do Bronisława Geremka w 1990 roku. Informował w nim o niszczeniu dokumentów komunistycznej bezpieki. List, jak się okazuje, ostatecznie trafił do… szefa bezpieki – Czesława Kiszczaka.
"Jan Olszewski wytyczał drogę do niepodległości. To jego rząd stworzył podstawy do wyprowadzenia wojsk rosyjskich z Polski. […] Od początku wiedziałem, że jest to prawy i szlachetny człowiek. Znajomość z nim była dla mnie wielkim zaszczytem" - mówił redaktor Wojciech Reszczyński wspominając zmarłego premiera Jana Olszwskiego.
"To Jan Olszewski jasno postawił sprawę konieczności wprowadzenia Polski do NATO, jako pierwszy polski premier po roku 1989, ale mówił także o tym przed 1989 r."- powiedział dziś w "Sygnałach dnia" radiowej Jedynki były szef MON, Antoni Macierewicz.
"Zarówno zwolennicy, jak i przeciwnicy okrągłego stołu mówią, że dogadała się strona komunistyczna i solidarnościowa. A to nieprawda"- stwierdził współtwórca Wolnych Związków Zawodowych na Wybrzeżu, Andrzej Gwiazda.
Decyzja o zawieszeniu dziennikarza Telewizji Polskiej, Michała Rachonia budzi spore kontrowersje. Część środowisk w Polsce domaga się powrotu prowadzącego "Minęła 20" i "Woronicza 17".
Nakładem wydawnictwa Fronda ukazała się praca Grzegorza Kasjaniuka „Serce w serce. Objawienie Pana Jezusa i Matki Bożej w Ostrożnem”. Opisane przez dziennikarza objawienia miały miejsce w małej pod Zambrowem. „W poniedziałek rano, 30 lipca 1984 r. siostra Czesława Polak (wtedy jeszcze osoba świecka) przechodziła skrajem sosnowego zagajnika z naręczem polnych kwiatów. Nagle zauważyła postać przypominającą Zbawiciela. Nieznajomy, w jasnej szacie, nieprzypominającej współczesnych ubrań, szedł z pochyloną głową. Dopiero kiedy postać nagle zniknęła z jej oczu, do Czesławy dotarło, że dane jej było spotkać na swojej drodze samego Jezusa Chrystusa. 6 grudnia 1992 r. S. Czesława widziała też Matkę Bożą zdążającą do kaplicy. Od tego momentu Niepokalana stale towarzyszy siostrze zakonnej w wizjach. To zdarzenie odmieniło życie Czesławy, a potem także wielu pielgrzymów, którzy nawiedzając to miejsce, byli świadkami nadprzyrodzonych zjawisk. Widywali krew na twarzy figury Jezusa w kaplicy, słyszel