Uwaga

Bydgoszcz. Dzwony przetrwały niemiecką grabież. Teraz może je uciszyć ratusz

Jak podają lokalne media, dzwony kościoła Świętej Trójcy w Bydgoszczy mogą zostać objęte postępowaniem dotyczącym przekroczenia dopuszczalnych norm hałasu. Parafia poinformowała wiernych, że otrzymała z Urzędu Miasta wiadomość wskazującą na możliwość ograniczenia używania zabytkowych dzwonów. Ratusz zaprzecza jednak, by wydał już decyzję nakazującą ich wyłączenie.

2 min czytania
Bydgoszcz, kościół Świętej Trójcy
Bydgoszcz, kościół Świętej Trójcy · fot. Screenshot - YouTube

– Z wielkim smutkiem przyjmujemy informację z Urzędu Miasta Bydgoszczy o tym, że w naszym kościele mają zamilknąć dzwony, gdyż przekraczają normy emisji dźwięku dopuszczalne w strefie miejskiej – przekazała parafia w ogłoszeniach z 26 lipca.

Sprawa rozpoczęła się po interwencji dotyczącej hałasu. Urząd miasta poinformował, że na tym etapie nie zakazał parafii używania dzwonów. Zapowiedziane działania mają dotyczyć ustalenia rzeczywistego poziomu emitowanego dźwięku i sprawdzenia, czy dochodzi do przekroczenia norm ochrony środowiska.

„Przetrwały niemiecką grabież, mogą zamilknąć w wolnej Polsce”

Dzwony parafii Świętej Trójcy poświęcono w 1911 roku. Otrzymały imiona Wojciech, Józef i Stanisław. Podczas niemieckiej okupacji zostały zdjęte z kościelnej wieży i przeznaczone do przetopienia na potrzeby wojenne. Ostatecznie ocalały i po zakończeniu wojny powróciły do Bydgoszczy.

Michał Jędryka na łamach „Tygodnika Bydgoskiego” zwrócił uwagę na symboliczny wymiar sprawy.

– Przetrwały niemiecką grabież i uniknęły pieca hutniczego. Po siedemdziesięciu ośmiu latach od powrotu mają zamilknąć w wolnej Polsce. Oczywiście nikt ich dziś nie konfiskuje. Urząd jedynie nakazuje przestrzeganie norm hałasu, których dzwony nie są w stanie spełnić – napisał publicysta.

Z punktu widzenia obowiązujących przepisów dźwięk kościelnych dzwonów nie jest automatycznie wyłączony spod regulacji dotyczących hałasu. Sądy administracyjne potwierdzały, że organy ochrony środowiska mogą badać emisję dźwięku z dzwonnic i nakazywać jej ograniczenie, jeżeli dochodzi do przekroczenia norm na terenach objętych ochroną akustyczną.

Problem polega jednak na tym, że obecne prawo traktuje dźwięk zabytkowego dzwonu niemal tak samo jak hałas przemysłowy, dyskotekę czy urządzenie techniczne. Nie uwzględnia przy tym jego funkcji religijnej, historycznej i kulturowej. Mechaniczne stosowanie jednakowych limitów może więc prowadzić do stopniowego usuwania z polskich miast jednego z najbardziej rozpoznawalnych elementów ich tradycyjnego pejzażu dźwiękowego.

– Spór nie dotyczy wyłącznie decybeli. Dotyczy również tego, czy chrześcijańska tradycja ma jeszcze prawo być obecna – i słyszalna – w polskiej przestrzeni publicznej – podkreślił Jędryka.

Władze miasta mają obowiązek reagować na skargi mieszkańców, ale powinny szukać rozwiązania proporcjonalnego: ograniczenia pory lub czasu bicia, zamiast automatycznego zmierzania do całkowitego wyłączenia dzwonów. Potrzebna jest również zmiana przepisów, która pozwoli odróżnić uporczywy hałas od krótkiego sygnału pełniącego od ponad stu lat funkcję liturgiczną i społeczną.

Na razie formalny zakaz nie został wydany. Warto przy tym podkreślić, że dzwony nie są przecież uruchamiane nocą, a w godzinach dopuszczalnych prawem. Tym bardziej dziwi niezrozumiałe podejście władz miasta.

Źródło: mp/Parafia Świętej Trójcy w Bydgoszczy, Tygodnik Bydgoski, Fronda.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej