Terlecki, który również zdecydował się na wystąpienie z szeregów Prawa i Sprawiedliwości stwierdza, że w ugrupowaniu:
„Ścierały się dwa poglądy: jeden, sugerowany przez tzw. maślarzy (Jacek Sasin, Tobiasz Bocheński i Patryk Jaki), że należy iść daleko na prawo, ścigać się z partią Brauna i stać się trzecią Konfederacją; drugi, prezentowany przez Mateusza Morawieckiego i jego zwolenników, że należy wrócić do patriotycznego i konserwatywnego centrum sceny politycznej i przyciągnąć tych, którzy na PiS, zdominowany przez ziobrzystów nie zagłosują”.
Wskazuje też, że po wyborach w 2023 roku rozpoczął się „bezpardonowy atak na Mateusza Morawieckiego i dokonania jego rządu”. Potem z kolei – pisze autor felietonu – usiłowano pozbawić go znaczenia i wypchnąć z partii. Wskazuje, że prezes PiS zadecydował o wyznaczeniu Przemysława Czarnka na kandydata na premiera w związku z niekorzystnymi sondażami. Dalej czytamy, że nie udało się przyciągnąć wyborców Konfederacji, w związku z czym Morawiecki rozwinął Stowarzyszenie Rozwój Plus w celu stworzenia przeciwwagi dla kursu na prawo i pozyskania centrowych wyborców. Choć początkowo zgoda na „dwa płuca” w PiS była, przeciwni byli jej członkowie frakcji „maślarzy”, namawiając prezesa PiS do likwidacji stowarzyszenia.
Terlecki przypomina, że rozmowy trwały kilka tygodni, ale Jarosław Kaczyński domagał się zamrożenia stowarzyszenia i podpisania „lojalki”, w związku z czym finał okazał się „dramatyczny”, a posłowie którzy nie zdecydowali się na deklarację, zostali usunięci. Autor pisze:
„[…] wyrzucenie z partii oznacza też usunięcie z Klubu Parlamentarnego PiS i zmusza wyrzuconych do zawiązania własnego klubu. Można się spodziewać, że dołączą do niego kolejni parlamentarzyści”.
Dodaje, że być może powstanie partia nawiązująca do „tradycyjnego programu PiS”, bez intryg i kłótni, której uda się pozyskać młodszych zwolenników dużych miast. Taka partia – pisze Terlecki – w sposób oczywisty stanie się dla PiS naturalnym koalicjantem po wyborach w 2027 roku i Jarosław Kaczyński do niej doprowadzi.
Zaznaczył, że na ten moment trwa wzajemne oskarżanie i nie ma wyjścia innego niż pogodzenie się z podziałek, więc:
„[…] pozostaje jednak przekonanie, że wróg jest po stronie lewicowo-liberalnej i trzeba koncentrować się na zwalczaniu nieudolnych i szkodliwych rządów ekipy Tuska”.
Komentarze
0 komentarzyDodawanie komentarzy wymaga zalogowania.