Wąsik dla Fronda.pl: Litera „W” kojarzy mi się z Warszawą. Lis to nie dziennikarz, to polityk
Maciej Wąsik, warszawski radny PiS: Litera „W” kojarzy mi się z Warszawą. Nie było nigdy w Powstaniu Warszawskim znaku graficznego z literą „W”, być może dlatego nie kojarzy mi się ten symbol z insurekcją z 1944 roku. Z Powstaniem jednoznacznie kojarzy się kotwica Polski Walczącej, która była już wykorzystywana przez Hannę Gronkiewicz-Waltz czy środowiska feministyczne. W karykaturalnej formie wykorzystywano kotwicę podczas imprez feministycznych i lewackich, a mainstream siedział cicho. Wówczas nikomu to nie przeszkadzało.