Obłęd`20
Powiem wprost: pojęcia zielonego nie posiadam. Być może czerwona flaga zawisłaby na Bramie Brandenburskiej dwadzieścia lat wcześniej, być może Dzierżyński z Marchlewskim i Konem przejęliby władzę nad naszym krajem dzięki i mielibyśmy PRL bez drugiej wojny? A może udałoby się zatrzymać armię Budionnego w kolejnej bitwie, pod Łodzią czy Poznaniem? Może zamiast Cudu Nad Wisłą byłby Cud Nad Wartą? Nie wiem i nie próbuję się bawić w takie dywagacje, bezsensowne kompletnie i absurdalne. Historia jest dla mnie, podobnie jak matematyka, nauką ścisłą – fakty albo miejsce miały albo nie a bitwy były zwycięskie lub przegrane. Nikt się przecież nie zastanawia co by było gdyby nagle dwa razy dwa okazało się dawać wynik inny niż cztery, dlaczego zatem mamy męczyć umysły dociekaniem co by było gdyby jakieś wydarzenie, jakiś drobny szczegół w naszej przeszłości wyglądał nieco inaczej?