„Jest takie miasto, które co roku się zatrzymuje”. Niezwykły film podbił sieć. Jest kontynuacja
„There is a city” to krótki, trwający niewiele ponad 1,5 minuty film w reżyserii Wojtka Jeżowskiego. Autorowi, w tych 90 sekundach udało się uchwycić coś niesamowitego. Moment, w którym najbardziej pędzące miasto w Polsce zamiera. Ludzie, autobusy, samochody, tramwaje rowerzyści, którzy pędzą jak co dzień, przemierzając przez ul. Marszałkowską, Aleje Jerozolimskie, Nowy Świat, Krakowskie Przedmieście nagle stają w bezruchu. W całym mieście rozlega się przeraźliwy, przeszywający do szpiku kości, dźwięk syren. Godzina „W” - rocznica wybuchu Powstania Warszawskiego. Jedyny taki moment w całym roku, kiedy mieszkańcy Warszawy, bez względu na polityczne poglądy, zawód czy status materialny oddają hołd tym wszystkim, którzy przelali krew za wolność, nie tylko Warszawy, ale i Polski. Po krótkiej chwili, symbolicznej minucie wracają do swoich obowiązków.