Zespół Ekspertów ds. Bioetycznych KEP w sprawie wypowiedzi ks. Lemańskiego nt. in vitro: ignorancja i niekompetencja
Poniżej publikujemy w całości oświadczenie Zespołu Ekspertów ds. Bioetycznych KEP:
Autor
Redakcja
Migrated legacy fallback author.
Artykułów: 229466
Poniżej publikujemy w całości oświadczenie Zespołu Ekspertów ds. Bioetycznych KEP:
Marta Brzezińska-Waleszczyk: Ks. Wojciech Lemański, powołując się na kanon 1353 prawa kanonicznego, nie opuścił dziś parafii w Jasienicy i nie przekazał jej nowemu administratorowi. Czy ten przepis rzeczywiście ma zastosowanie w jego sytuacji?
I dlatego tak ważna jest obecnie modlitwa za księdza Wojciecha Lemańskiego i jego parafian. Ostatnie jego decyzje pokazały, że chce on, a niestety także część jego parafian, funkcjonować w jakimś swoim własnym kościółku, a nie w Kościele Jezusa Chrystusa. Ten ostatni to Kościół, w którym proboszcz, tak jak kapłan zależny jest w swoim posługiwaniu od biskupa, a posłuszeństwo i pokora są ważniejsze, niż bywanie w mediach.
Marta Brzezińska-Waleszczyk: Ks. Wojciech Lemański miał dziś opuścić parafię w Jasienicy, ale tego nie zrobił. Wysłanników abp Henryka Hosera, powołując się na kanon 1353, odesłał z kwitkiem. Jednak, jak wskazują kanoniści, przepis ten nie ma zastosowania w przypadku ks. Wojciecha. To oznacza, że formalnie nie jest on już proboszczem w Jasienicy. Ks. Grzegorz Michalczyk, prywatnie przyjaciel ks. Wojciecha, ostrzegł, że gdyby ks. Lemański udzielił na przykład błogosławieństwa małżeństwu, to byłoby ono nieważne. Jakie konsekwencje może mieć dzisiejsza decyzja ks. Lemańskiego?
Opis ten - poza łagodniejszymi sformułowaniami - w pełni zgodny, z tym, co napisałem w weekend. „Wkłuwa się do żyły pępowinowej i podaje się środek, który zatrzymuje akcję serca. W sensie dolegliwości bólowych to jest dla dziecka...” i tu dziennikarka przerywa: „najlepsze?”. A profesor zręcznie unika odpowiedzi: „trudno w tej sytuacji używać takiego słowa. W Wielkiej Brytanii to jest dopuszczalne”.
A poza tym w tygodnikach ksiądz Lemański do kwadratu...
TVN24 stała się tubą nienawiści do abp Henryka Hosera. Tym razem gość specjalny TVN24 ojciec Paweł Gurzyński publicznie domagał się od arcybiskupa Hosera rezygnacji z odwołania księdza Lemańskiego z funkcji proboszcza parafii w Jasienicy. - Na miłość boską, niech odpuści! Niech przestanie być księciem, bufonem, niech przestanie być kimś, kto chce udowodnić swoją rację. Nic na swoim autorytecie nie straci, jeśli przyjdzie, poda rękę i powie ks. Lemańskiemu "słuchaj, głupio zrobiłem, głupio to powiedziałem, poszukajmy dobrego rozwiązania, czy przebaczysz mi, że się pomyliłem?".
Sajjad Masih został aresztowany w grudniu 2011 roku pod zarzutem wysyłania bluźnierczych wiadomości telefonicznych do muzułmańskich duchownych z miejscowości Gojra, leżącej około 200 kilometrów od dużego miasta Lahore.
20 października 1961 roku do ks. biskupa Piotra Gołębiowskiego pełniące funkcję sufragana i wyręczającego w większości obowiązków chorego biskupa Jana Kantego Lorka zgłosił się wikary z Wierzbicy, ks. Zdzisław Kos. Sprawa była poważna: miał konflikt z proboszczem o stosunek do wiernych i pobieranie wygórowanych opłat za posługę. Stary proboszcz, w przeciwieństwie do wikarego, nie cieszył się sympatią parafian. Ks. Kos z powodu zaistnienia konfliktu prosił o przeniesienie do Radomia. Ks. biskup wyznaczył mu inną parafię, w małej miejscowości, co najwyraźniej nie odpowiadało ambicjom księdza. Tak wspomina początki sprawy ks. Józef Wójcik, jeden a administratorów parafii z ramienia biskupa w okresie buntu, za obronę praw Kościoła wielokrotnie więziony: „W Wierzbicy jeden z kapłanów - ks. Zdzisław Kos, notabene mój kolega, zbuntował parafian przeciw proboszczowi tak, że parafianie wywieźli go na taczkach. On sam zaś chciał przejąć po nim tę funkcję. Skorzystał z okazji, że parafianie przyc
Jan di Fidanza, bo tak nazywał się w świecie, urodził się około 1218 r. W młodym wieku wstąpił do kształtującego się zakonu franciszkanów, którego został przełożonym w bardzo młodym wieku, mając tylko 39 lat. Wówczas już był uważany za wielki autorytet, zwłaszcza w dziedzinie filozofii, wykładał nie tylko na seminariach franciszkańskich, lecz także na wielu uniwersytetach. Był profesorem filozofii, teologii, kardynałem. Autorem wielu dzieł ascetycznych i duchowych.
Ks. Wojciech Lemański, powołując się na kanon 1353, nie podporządkował się woli abp Henryka Hosera i nie opuścił parafii w Jasienicy. Zdaniem ks. Grzegorza Michalczyka, duszpasterza środowisk twórczych w Warszawie, a prywatnie przyjaciela ks. Lemańskiego, ks. Wojciech się myli i powinien opuścić parafię. Kanonu, na który się powołuje nie można bowiem zastosować w jego przypadku.
Szef MSW Bartłomiej Sienkiewicz w ostrych słowach odniósł się do zakłóconego wykładu Baumana we Wrocławiu oraz rasistowskich incydentów w Białymstoku. Winnego tych incydentów Sienkiewicz widzi w Jarosławie Marku Rymkiewiczu oraz PiS: - Wszczepianie przez PiS latami Polakom przekonania, że władza dopuszcza się zdrady narodowej, a kraj traci niepodległość, dzielenie Polaków na prawdziwych patriotów i ludzi, którzy tutaj są - jak to ujął Rymkiewicz - z przypadku czy przy okazji, to gotowe kostiumy, które są chętnie przywdziewane przez agresywnych młodych ludzi.
Odwołany z funkcji proboszcza ks. Lemański nie opuścił Jasienicy. Wraz ze swoimi parafianami czeka na dalszy bieg zdarzeń. Ksiądz Lemański miał opuścić teren parafii do czwartku. Niestety nie posłuchał swojego przełożonego biskupa i dodał, że nie zamierza opuszczać parafii, gdyż to zaproponowała mu rada parafialna.
Informacyjna Agencja Radiowa podała 12 lipca br. informację: „Ksiądz Wojciech Lemański złożył pismo, które ma wstrzymywać całą procedurę odwołania go z probostwa. - Kodeks Prawa Kanonicznego jest jednoznaczny, nie można zablokować usunięcia - mówi ksiądz Władysław Trojanowski. - Najpierw ksiądz musi wypełnić dekret, a potem, może się od niego odwołać, takie jest Kościelne prawo - podkreśla ks. Trojanowski. W kurii warszawsko- praskiej nie ustalono jeszcze jak i kiedy parafia zostanie odebrana księdzu Lemańskiemu. W dekrecie arcybiskupa jest napisane, że proboszczem jest do 14 lipca, do godziny 21.00. W parafii może mieszkać do 18 lipca. Raczej nikt nie będzie go nachodził w niedzielę o godzinie 21.00 - mówi ksiądz Władysław Trojanowski.- Teraz ksiądz Wojciech Lemański powinien po prostu wypełnić dekret arcybiskupa Hosera, któremu ślubował posłuszeństwo - mówi IAR ksiądz Władysław Trojanowski, który został powołany do asystowania przy wykonaniu polecenia arcybiskupa. - Powinien w niedzi
Dodała, że szuka „rozmowy z Bogiem, aby zapytać czy to, co sobie obmyśliła, jest słuszne”. Zaznaczyła jednak, że z wiary nie da się wyprowadzić żadnych konkretnych decyzji politycznych w takich sprawach jak prawo azylu, ochrona życia czy bioetyka.