Wypaleni eutanaziści: Wielu lekarzy nie chce dokonywać eutanazji, i coraz więcej spada na nas
Takim opowieściami raczy czytelników „De Standaard” dr Sarah Van Laer, która od momentu wprowadzenia ustawy eutanazyjnej w 2002 roku zabiła 28 pacjentów. I szczerze wyznaje, że czuje się wypalona i ma dość tej trudnej pracy. Ale, żeby nie było wątpliwości, nie chodzi o to, że uznaje, że lekarz nie jest od zabijania, a od leczenia, ale o warunki pracy i częstotliwość wykonywania „zabiegów”.