Rzymianie tracą nadzieję. O samobójstwie Dominique’a Vennera
Być może na portalu fronda.pl nie wypada powoływać się na Gazetę Wyborczą, ale właśnie nagłówek jej internetowego odpowiednika najlepiej oddaje sens gestu Dominique’a Vennera. Wydarzenie to faktycznie było bez precedensu - historyk nagradzany za swoją twórczość przed Akademię Francuską pozbawił się życia strzelając sobie w usta w jednym z najbardziej symbolicznych miejsc Francji i to Francji katolickiej, czyli w katedrze Najświętszej Maryi Panny (Notre-Dame) w Paryżu. Nie do końca zidentyfikowana “prawica” miała powiedzieć według GW: “Tak się broni naszej cywilizacji!”, “To bohater na miarę Iliady!”. Można zapytać, parafrazując znane pytanie Tertuliana: “Co ma wspólnego Iliada z katedrą Najświęteszej Maryi Panny w Paryżu?” I czy samobójstwo - dla chrześcijan znak rozpaczy, coś może obronić? Wygląda to raczej na usunięcie się z drogi swoim przeciwnikom.