Coraz więcej Polaków uważa, że świat idzie w złą stronę
Coraz więcej Polaków uważa, że świat idzie w złą stronę
Autor
Redakcja
Migrated legacy fallback author.
Artykułów: 229466
Coraz więcej Polaków uważa, że świat idzie w złą stronę
- Nie po to decyduję się na ślub w Urzędzie Stanu Cywilnego, żebym zawierała go pod krzyżem - twierdzi pani Bożena z Rzeszowa. Absurdalne stwierdzenie biednej pani Bożeny świadczy tylko o tym, że poziom intelektualny naszych rodaków pogarsza się.
W pierwszym odcinku telewizyjnego programu "Po prostu",Tomasz Sekielski przetestował system ochrony Sejmu. Dwa tygodnie dziennikarz TVP zbierał chemikalia potrzebne do produkcji bomby. Udało się, dostał je legalnie. Pod okiem naukowców sprawdził, czy po wymieszaniu kupionych składników powstanie skuteczna broń. I znowu bingo! Kamery zarejestrowały próbny wybuch. Potem nadszedł czas, by sprawdzić, czy bombę uda się wnieść do Sejmu.
Prace nad filmem mają potrwać dokładnie rok. Producent "Smoleńska", Maciej Pawlicki, zdradził, że premierę kinową filmu zaplanowano na 10 kwietnia 2014 roku. – Film rozpoczyna się od katastrofy we mgle. Później równolegle rozwija się opowieść o prywatnym śledztwie bohaterki, co się w tej mgle wydarzyło oraz Polsce po 10 kwietnia 2010 roku, a także retrospekcje z okresu przed katastrofą, łącznie z wizytą prezydenta Lecha Kaczyńskiego w Gruzji. Na końcu filmu znajdzie się, ponownie, scena tragedii z 10 kwietnia – powiedział.
Gośćmi specjalnymi spotkania będą Krzysztof Wyszkowski i dr Sławomir Cenckiewicz.
- Żeby zacząć dyskusję o zabijaniu teściowych, musimy zmienić świadomość społeczną. Bo dyskutować trzeba. Ale najpierw - wyzbyć się fobii i ideologicznego ujadania. Trzeba uregulować to prawnie – uważa Franc Psiakość, filozof i publicysta, były zakonnik.
Fronda.pl: Ostatnio głośno mówi się o wypowiedzi sędziego Tulei. Co sądzi Pan, jako profesor historii, o porównaniach działań CBA do praktyk stalinowskich?
Ostatnie lata, a już na pewno ostatnie miesiące pokazują dobitnie, że w Polsce pojawili się, mówiąc ewangelicznym językiem „fałszywi prorocy”. Kim są ci ludzie i jaki jest ich cel? To nie kto inny jak niektórzy dziennikarze, roszczący sobie prawo do bycia ekspertami w sprawach Kościoła. W swoich tekstach potrafią w przebiegły sposób pokazywać Kościół jako instytucję anachroniczną, odstająca od realiów życia. W swoich publikacjach często promują aborcję, eutanazję i inne formy wykraczania przeciw piątemu przykazaniu i nie tylko piątemu. Robią to w taki sposób, że wielu ludzi, także katolików się na ten ich „chocholi taniec” nabiera. Jednym słowem ulega wyrafinowanej medialnej manipulacji. Z drugiej strony w sposób cyniczny próbują pokazywać jak bardzo na sercu leży im dobro Kościoła. Skoro tak, pytam, to dlaczego tak często nie chcą w swoim życiu realizować ewangelicznych wskazań Jezusa. Często żyją w związkach niesakramentalnych, nie mając przeszkód ku zawarciu sakramentalnego związku
Socjolog, dr Ewelina Wejbert-Wąsiewicz ubolewa w rozmowie z Joanną Berendt nad faktem, że w Polsce dużo częściej niż kiedyś używa się zamiast słowa „zarodek” - „dziecko”, a słowo „zabieg” zastąpiło „morderstwo”. - To zasługa dyskursu lat 90., a przede wszystkim wpływu Kościoła polskiego – skomentowała socjolog.
Wypowiedź Jerzego Owsiaka o eutanazji: "Osobiście dopuszczam taki sposób pomocy, bo ja to tak rozumiem - eutanazja to dla mnie pomoc starszym w cierpieniach" była dla ciebie zaskakująca?
Marta Brzezińska: Armand Ryfiński z Ruchu Palikota od kilkunastu dni jest jednym z administratorów strony, która w obrzydliwy sposób atakuje Kościół. To działanie godne parlamentarzysty? Co Pan poseł o tym sądzi?
Dukaczewski żałuje, że w sprawie Beaty Sawickiej sędzia nie zachował się podobnie. Podczas odczytywania uzasadnienia wyroku w procesie Mirosława G. sędzia Igor Tuleya ocenił taktykę organów ścigania jako "przerażającą" i budzącą "skojarzenia z czasami stalinowskimi".
Kowal w TVN24 przyznał, że spotkał się z szefem ludowców Januszem Piechocińskim. - Było nawet całkiem przyjemnie - zaznaczył.
Od jakiej wagi zaczyna się człowiek? Według niemieckich przepisów od pół kilograma. W bolesny sposób przekonało się o tym niemieckie małżeństwo.
Według Cimoszewicza, "jeżeli nawet przyjąć założenie, że zachował się niemoralnie i bezprawnie, to powinno to być podstawą do odsunięcia go od pełnienia funkcji kierowniczych".