Wiadomości
Mocnym przykładem takiej postawy jest dość obleśny tekst Wojciecha Maziarskiego, który próbuje przekonać czytelników „GW”, że dziennikarze „Uważam Rze” są sami sobie winni, i że w zasadzie to oni sami wyrzucili się z pracy, a teraz dorabiają do tego ideologię. „Biją ich? Kneblują? Przecież to oni sami po zdymisjonowaniu naczelnego Pawła Lisickiego oświadczyli, że nie będą już pracować w tygodniku. Czy spełnią tę zapowiedź, to się dopiero okaże. Do weekendu wypowiedzenia złożyli tylko Marek Magierowski i Piotr Gabryel (ten ostatni zresztą jakby trzymał się na uboczu awantury)” - podkreśla Maziarski, sugerując, że wypowiedzenia powinni też składać ludzie, którzy nigdy na umowy nie byli tam zatrudnieni, a współpracowali z „Urz”.