Wiadomości
- Nawiasem mówiąc jest coś znamiennego, że w sprawie Amber Gold na razie głównym oskarżonym jest ten, który działa tak zdecydowanie na rzecz wyjaśnienia tej sprawy, czyli minister sprawiedliwości - powiedział Gowin.- Według mnie, to ja wystąpiłem w obronienie niezawisłości sędziów - stwierdził Gowin pytany, czy ma w nosie ocenę Krajowej Rady Sądownictwa. - Żałuję, że Krajowa Rada Sądownictwa, w skład której w ogromnej większości wchodzą sędziowie, aż trzy razy swoje oświadczenia poświęciła odpowiedzialności, czy winie, polityków za prezesa Milewskiego, a jego samego potraktowała bardzo łagodnie - dodał. - Uważam, że postąpiłem w tej sprawie tak, jak dyktowało mi sumienie, tak jak dyktował mi duch prawa, bo litera jest niejasna, i tak, jak wymagał tego interes społeczny - wyjaśnił minister.